• facebook
  • rss
  • Na tym nie można poprzestać!

    Karina Grytz-Jurkowska Karina Grytz-Jurkowska

    dodane 14.10.2017 11:43

    Do dalszej modlitwy różańcowej wzywał wiernych w Opolu-Grudzicach bp Andrzej Czaja.

    Nabożeństwo zaczęło się Różańcem, odmawianym podczas procesji ze świecami   Nabożeństwo zaczęło się Różańcem, odmawianym podczas procesji ze świecami Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Tam właśnie, w kościele pw. Matki Bożej Fatimskiej odbyło się Diecezjalne Zakończenie Roku Fatimskiego. Po Różańcu i Mszy św., której przewodniczył biskup opolski Andrzej Czaja, nastąpiło uroczyste zawierzenie Niepokalanej wszystkich rodzin.

    Wcześniej, przypominając w homilii objawienia maryjne w Fatimie i cud słońca, opolski ordynariusz mówił:

    - Jakże Bóg i wszyscy niebianie są przejęci naszym losem, byśmy nie zmarnowali tego daru, jakim jest niebo. Po to Maryja przyszła do dzieci w Fatimie. A my? (…) Ile Bóg doznaje bólu i przykrości wielkiej nie tylko od tych, którzy są poza Kościołem, ale też od nas, wiernych, którzy przychodzimy, czerpiemy z sakramentów, ale w codzienności dość mierne przynosimy owoce, którzy podobni jesteśmy do uczniów, którzy posnęli w ogrodzie Getsemani... Czy nie jesteśmy nieraz zbytnio śnięci, jakby w letargu? Obudźmy się! - wołał, wzywając do modlitwy, zwłaszcza różańcowej, pokuty i wysiłku w pracy nad sobą.

    Skoro Niepokalanej powierzone miały być rodziny, to dary ofiarne przed ołtarz przyniosła właśnie jedna z nich   Skoro Niepokalanej powierzone miały być rodziny, to dary ofiarne przed ołtarz przyniosła właśnie jedna z nich Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość W obchodach uczestniczyli nie tylko parafianie, ale też wierni z okolicznych opolskich i podopolskich parafii.

    - My pochodzimy stąd, ale teraz mieszkamy za granicą. Przyjechaliśmy specjalnie, by być na tej uroczystości. Byłam też w maju na rozpoczęciu, a teraz jestem tu z mamą. Zawsze staramy się chodzić na te nabożeństwa, ale teraz szczególnie warto było przyjechać, by tu być, w domu... - opowiada wychodząc z kościoła Dorota Morcinczyk. Była z mamą, Katarzyną Kulik.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół