• facebook
  • rss
  • Otwarte serca

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 42/2017

    dodane 19.10.2017 00:00

    Uczniowie opolskiego ekonomika razem z nauczycielką Lidią Stotko pokazują, jak można zmieniać świat na lepsze.

    Wolontariat jest dla młodych ludzi szansą na zdobywanie doświadczenia zawodowego. Dzięki niemu uczą się zarządzania czasem, stają się bardziej empatyczni, rozumieją drugiego człowieka. Potrafią zrezygnować z własnej wygody, by zrobić coś dla innych. To wszystko jest ważne w oczach przyszłych pracodawców – mówi Lidia Stotko, opiekunka grupy wolontariatu w Zespole Szkół Ekonomicznych w Opolu. W tej szkole tradycje wolontarystyczne są długie i silne. Od wielu lat działa tu Szkolne Koło PCK, które obecnie prowadzą Małgorzata Rapacz i Katarzyna Romanowska, a równolegle od 2004 r. rozwija się grupa wolontariuszy, którą prowadzi właśnie Lidia Stotko. Nauczycielka zajęła 2. miejsce w konkursie „Nauczyciel – Wolontariusz Roku”, organizowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.

    Wolontariat gra w ich sercach

    – To nagroda dla wszystkich naszych wolontariuszy za ich pracę i zaangażowanie – podkreśla Lidia Stotko. Zaczęło się od organizowania praktyki dla uczniów klas o profilu socjalnym, z czasem zaczęła dołączać młodzież z pozostałych klas. Dziś w różnym wymiarze zaangażowanych jest około 150 osób. Uczniowie szkoły podejmują się wolontariatu stałego w instytucjach zewnętrznych, a także wolontariatu akcyjnego. W ramach tego pierwszego w ubiegłym roku wypracowali łącznie 2550 godzin.

    – Były osoby, które wypracowały 50 godzin, ale też takie które wypracowały po 180 godzin, a nawet ponad 200. Zachęcam uczniów, by decydowali się na wolontariat choćby raz na 2 tygodnie, ale stale i regularnie, tak aby nie kolidowało im to z nauką. Są też uczniowie, którzy nawet po 2 razy w tygodniu podejmują działania w ramach wolontariatu – opowiada nauczycielka.

    – Przy Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie działa Centrum Wolontariatu, wskazujące nam miejsca, w których potrzebna jest pomoc, a także podpisuje z uczniami umowy. Młodzież pracuje m.in. w opolskich oddziałach Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków i Polskiego Towarzystwa Laryngekto- mowanych, w hospicjum, OSP, przedszkolach, u osób starszych i samotnych. W ubiegłym roku różnych miejsc było 30 – wylicza Lidia Stotko.

    Pomoc liczona w tysiącach

    Młodzież ze swoją nauczycielką rok w rok przygotowuje akcję charytatywną i koncert „Otwarte serce”, w które praktycznie angażuje się cała społeczność szkoły. – Każdego roku pomagamy komuś innemu. Ostatnio wspieraliśmy Bartusia, który stracił wszystkie kończyny. Zbieraliśmy dla niego na rehabilitację i na wózek. I na tym wózku Bartuś odwiedził nas podczas klasowej wigilii. To było najlepsze wynagrodzenie całej naszej pracy – opowiada Marta Łuczyszyn z klasy III c.

    Uczniowie prowadzą też trwającą od marca do października akcję Pola Nadziei, dzięki której tylko w bieżącym roku na konto Domowego Hospicjum dla Dzieci w Opolu trafiło 48 tys. zł. A łącznie, licząc od pierwszej edycji to już ponad 260 tys. zł. – Jest to możliwe dzięki życzliwości księży proboszczów, bo nasi uczniowie i absolwenci organizują kwesty głównie w niedziele w swoich parafiach – wyjaśnia Lidia Stotko. – Na przestrzeni lat rozdaliśmy około 45 tys. papierowych żonkili. Ponad połowę z nich w ramach terapii wykonali pacjenci szpitala neuropsychiatrycznego. Kwiaty wykonują uczniowie wielu szkół podstawowych i gimnazjalnych, a także nasi uczniowie razem z rodzinami. Zaangażowanych jest wiele babć, mam i cioć. To trochę jakby zamiast zwyczaju darcia pierza pojawił się nowy – robienia żonkili – mówi nauczycielka. I dodaje, że w tym roku do grona wykonawców żonkili dołączyły osadzone z Aresztu Śledczego w Opolu, a także futboliści z drużyny Wizards Opole.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół