• facebook
  • rss
  • Miętoszenie prawdy

    ks. Tomasz Horak

    |

    Gość Opolski 51-52/2017

    dodane 23.12.2017 17:00

    Czyim imieniem jest kłamstwo? – pytałem w poprzednim odcinku. Odpowiedź jest w Ewangelii: „diabeł (...) jest kłamcą i ojcem kłamstwa”.

    Warto tu przywołać dowcipną a mądrą góralską klasyfikację prawdy według Tischnera: „świynto prowda, tyz prowda i g... prowda”. Wobec prawdy czystej, oczywistej, mocnej stajemy onieśmieleni. Nie przyjąć jej – to jest niemożliwe. Choć można udawać. Bywa inny rodzaj prawdy – zewnętrznie musimy jej przytaknąć, ale doskonale wiemy, że to pozory. Ubrane w ładne słowa, przekonujące zdania – ale wszystko nie trzyma się ani kupy, ani rzeczywistości. Z kłamstwami (bo zwykle jest ich kilka) zawartymi w takiej „prawdzie” polemizować trudno, a niejeden człowiek bierze je za dobrą monetę. Bardzo dużo zła mogą narobić – zarówno w małych kręgach, chociażby rodzinnych czy sąsiedzkich, ale także w szerokich kręgach społecznych. Ostatni rodzaj „prawdy” to ewidentny fałsz narzucany otoczeniu bądź społeczeństwu argumentem siły i przewagi. Nie każdy ma wtedy odwagę powiedzieć: łżesz! Sposobów łamania prawdy i miętoszenia prawdy jest wiele. Tam, gdzie ginie prawda, lęgnie się zło. Wyrastające z kłamstwa zło bywa podstępne i przewrotne. Potrafi szkodzić dotkliwie i długo.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół