• facebook
  • rss
  • Urok rodzinnego ciepła

    Karina Grytz-Jurkowska

    |

    Gość Opolski 01/2018

    dodane 04.01.2018 00:00

    Stajenka przyciąga, jednak to nie egzotyczne zwierzęta, ale wspólne kolędowanie i spotkania są największą atrakcją.

    Jesteśmy parafianami z pobliskiej wioski, przyjechaliśmy tu drugi raz. Szopka jest świetna, dzieciom najbardziej podobają się ptaki, osiołek i owieczki, a nam atmosfera, wspólne śpiewanie i ognisko, można spotkać swoich znajomych, rodzinę, spędzić razem czas, pogadać. W okolicy nie ma nic podobnego i fajnie, że to akurat w naszej parafii się dzieje – to świetna atrakcja – przyznaje Agata Niemiec z dwuletnim synkiem. Bo na podwórku przy plebanii jest jakby cieplej. Od ogniska, gdzie można ogrzać się i obserwować rozżarzone polana. Od zwierząt, które podchodzą do ludzi, dają się głaskać, obwąchują. Od serwowanej przez parafian gorącej kawy, herbaty i grzańca. Ale najbardziej od ludzi – radosnego gwaru rozmów, powitań znajomych, śpiewanych kolęd i śmiechu. Żywą szopkę zorganizowano w Białej już trzeci raz.

    Dostępne jest 31% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół