- Wreszcie jesteś z nami! Gdzie jest Matka, tam jest zgromadzona rodzina. Matka jest oddechem miłości, oddechem życia i sercem każdej rodziny - tymi słowami ks. proboszcz Waldemar Klinger rozpoczął nabożeństwo majowe.
Katedra opolska po 40 miesiącach całkowitego zamknięcia została ponownie otwarta 20 grudnia 2025 r. I już tamtego dnia do świątyni wróciło życie liturgiczne i duszpasterskie wspólnoty parafialnej. W styczniu powróciła całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu, z czasem wznowiono całodzienne dyżury w konfesjonale, które na czas remontu katedry zostały przeniesione do pobliskiego kościoła ojców franciszkanów. Wciąż jednak brakowało cudami słynącego obrazu Matki Bożej Opolskiej, patronki miasta, który na czas remontu przeniesiony został do Muzeum Diecezjalnego w Opolu. To tam, w minionych latach wspólnota parafialna gościnnie odprawiała po kilka nabożeństw maryjnych zarówno w maju, jak i październiku.
Od ponownego otwarcia katedry w maryjnym ołtarzu bocznym umieszczona była kopia obrazu z 2017 roku, która z okazji 800-lecia miasta peregrynowała po parafiach.
- Wiele osób dopytywało, kiedy wreszcie Matuchna wróci do siebie, czyli do naszej katedry. Kopia, która była w miejscu oryginału, jest piękna, ale wszyscy przylegliśmy sercem do wizerunku Opolskiej Pani, stąd ta ogromna ilość pytań o powrót obrazu spowodowana była tęsknotą za Nią - mówi ks. Waldemar Klinger, proboszcz parafii katedralnej.
- Zwłoka z przeniesieniem obrazu była podyktowana wilgotnością i zakurzeniem katedry, opadającymi pyłami i stabilnością ogólnej atmosfery we wnętrzu. Kiedy fachowcy potwierdzili, że możemy przenieść obraz, poprosiłem księdza biskupa o zezwolenie, żeby rozpocząć maj już z obecnością Matki u siebie w domu - wyjaśnia ks. Klinger.
Początkowo przeniesienie obrazu było zapowiadane na czerwiec, przed uroczystością odpustową ku czci Matki Bożej Opolskiej. - W miesiącu maju, przy tak pięknej wiosennej pogodzie trudno byłoby nam po raz kolejny tęsknym sercem wpatrywać się w muzeum w obraz zamknięty w gablocie. Tam, gdzie jest Mama, tam jest dom, tam jest rodzina - podkreśla proboszcz wspólnoty katedralnej. Dodaje, że przeniesienie obrazu, które miało miejsce 30 kwietnia, nie było zapowiadane. - Wszyscy są zaskoczeni. Większość parafian czekała na czerwcową datę - mówi.
Siostra Honorata pięknie ukwieciła ołtarz Matki Bożej. - To wyraz tego, jak bardzo czekaliśmy, żeby do nas wróciła - zaznacza ks. Klinger.
W piątkowy, pierwszomajowy wieczór, tuż przed rozpoczęciem nabożeństwa ku czci Matki Bożej do wspólnego śpiewu zachęcił wszystkich zasiadający przy organach Maciej Lamm. - Niech śpiew będzie wyrazem naszej wiary i radości, że możemy spędzić te chwile przy Matce Bożej - mówił, przypominając, że to pierwsze od 4 lat nabożeństwo majowe sprawowane w katedrze. I tak w świątyni po latach przerwy wreszcie rozbrzmiała pieśń: "Już się zbliżył miesiąc maj".
Nabożeństwu przewodniczył proboszcz wspólnoty katedralnej, który w słowach wprowadzenia podkreślił: - W śpiewie Litanii loretańskiej chcemy uwielbić i czcić Maryję, Tę, która nam towarzyszy w naszej opolskiej świątyni od ponad 300 lat. Maryjo, już nie przewidujemy za naszego życia, abyś opuściła Twój dom, abyś opuściła Twoje miejsce. Bądź z nami, bądź naszą Opiekunką, strzeż nas i prowadź, oddajemy Tobie nasze serca.
1.05.2026, Opole. Majówka w katedrze po powrocie obrazu Matki Bożej OpolskiejPo nabożeństwie zostało zaledwie kilka minut do rozpoczęcia wieczornej Mszy św., ale niejedna osoba podchodziła do obrazu Matki Bożej, by nareszcie na chwilę przed nim uklęknąć. - Maryja wróciła do swojej rezydencji, do swojego domu - cieszy się parafianin Damian, wracając do domu po tej pierwszej majówce.
Warto przypomnieć, że w każdą sobotę o godzinie 7 sprawowana jest Msza św. przed obrazem Matki Bożej w intencji próśb i podziękowań zanoszonych przez Jej wstawiennictwo.