Tym razem Jarmark Cysterski odbył się na łące za stawem w Jemielnicy. Pogoda dopisała.
Barwną paradą otwieraną przez orszak mieszkańców w strojach uszytych na wzór habitu zakonu cystersów rozpoczął się 1 maja w Jemielnicy XIII Jarmark Cysterski. Po raz pierwszy organizowana przez Gminę Jemielnica impreza towarzysząca Diecezjalnemu Świętu Rodziny usytuowana była na łące za stawem przy pocysterskim Kościele pw. Wniebowzięcia NMP.
- Z wielką radością, poczuciem dumy, ale i wzruszeniem witam państwa na Jarmarku Cysterskim, wydarzeniu, które jest nie tylko świętem naszej gminy, ale także żywym świadectwem kultywowania naszej tradycji i pielęgnowania naszej historii. Jemielnica to miejsce wyjątkowe, zakorzenione w wielkim dziedzictwie cystersów, którzy przez wieki kształtowali tę ziemię, ucząc pracy, pokory, szacunku do natury i drugiego człowieka. Ich wartości, ład, harmonia i wspólnota są obecne w naszym codziennym życiu do dziś. Dzisiejszy jarmark jest pięknym przypomnieniem, że tradycja nie jest tylko wspomnieniem przeszłości, ale fundamentem, na którym budujemy przyszłość - mówił, otwierając jarmark wójt Jemielnicy Marcin Wycisło.
Wójt przyjechał na otwarcie jarmarku na koniu, a prowadziła go muzyka. Wprowadzającą w średniowieczny klimat melodię na dudach galicyjskich (pochodzących z terenu hiszpańskiego regionu Galicja) grał muzyk i prawnik z Warszawy Paweł Iwaszkiewicz. Dziewczęta i panie z Jemielnicy ubrane były w stroje naśladujące średniowieczne. Setki uczestników Święta Rodziny oczekiwały na ten miły dla oka i ucha pochód na moście oddzielającym dwa stawy - niestety, o bardzo niskim poziomie wody. Nota bene - o deszcz modlono się kilka razy podczas Mszy św., która odprawiona była zanim zaczął się Jarmark Cysterski.
Na uczestników czekało wiele atrakcji różnego typu. Stoiska z wyrobami rzemieślniczymi i artystycznymi oraz z kołaczami, food-trucki i duża „strefa poczęstunku” przygotowana przez miejscową OSP, która właśnie świętuje stulecie działalności. Za dwanaście złotych (cegiełka na rozwój straży) można było zjeść (do wyboru) np.: żurek strażacki, bigos tradycyjny, grochówkę z kuchni polowej, kiełbasę z grilla, białą kiełbasę z kotła, „sznitę Floriana” lub „sznitę z tustym”.
Były też zabawy w stylu średniowiecznym przygotowane przez Opolskie Bractwo Rycerskie”: turniej łuczniczy, rzucanie toporem i włócznią etc. Dmuchańce dla dzieci były gratis.
- Święto Rodziny pozwoliło nam przed chwilą i jeszcze pozwoli uklęknąć razem przed Panem i modlić się za nasze rodziny o zgodę, miłość i pokój w nich. A tutaj na Jarmarku Cysterskim poprzez bycie razem, poprzez wspólną zabawę, poprzez korzystanie z bogatej oferty przygotowanej dzisiaj dla nas możemy te więzi rodzinne umocnić, pogłębić, ofiarować sobie więcej czasu, uwagi, a przede wszystkim spędzić razem czas. Patrząc dzisiaj na was, nasuwają mi się słowa świętego Pawła z Pierwszego Listu do Koryntian: „czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” - mówił, błogosławiąc uczestników jarmarku bp Waldemar Musioł.
Na scenie wystąpił zespół taneczny Plus , dzieci z jemielnickiej szkoły podstawowej, Jemielnicka Orkiestra Dęta, Teatr na Walizkach. Gwiazdą tegorocznego Jarmarku był Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk”, który dał przedwieczorny koncert w kościele - Sanktuarium św. Józefa.
XIII Jarmark Cysterski w Jemielnicy