Prawdopodobnie Teresa Ataman była najstarszą w Polsce osobą z zespołem Downa. 5 czerwca obchodziłaby 75. rocznicę urodzin, ale już nie świętowała tu, na ziemi, w gronie przyjaciół ze wspólnoty Sól Ziemi i Fundacji L'Arche. Odeszła 23 lutego, spokojnie, podczas snu.
– Teresę cechowały niezwykła cierpliwość i dokładność. Zawsze wszystkim chętnie się dzieliła, choćby to był tylko cukierek czy batonik, który sama dostała. Wielu z nas ma w domu obrazy zatytułowane „Anioły nad miastem”, które malowała w ŚDS pod kierunkiem pani Ani. Dzięki wspomnieniom, pamiątkom i fotografiom, które uwielbiała oglądać, nadal nam towarzyszy i wywołuje uśmiech – mówi Mariola Oliwa. Jej wspólne życie z Teresą, którą poznała w 1981 r., zaczęło się trzy lata później w Boże Narodzenie w Antoniowie wokół marzenia o powstaniu Arki. W 1987 r. zamieszkała z nimi kilkuletnia Madzia, a gdy Mariola wyszła za mąż, to w trójkę przeniosły się do Opola. W 2004 r. ich relacja stała się zaczynem wspólnoty Sól Ziemi, którą zainicjowali ks. Sławomir Pawiński i ks. Norbert Wons.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








