Dzisiaj w Opolu złożono hołd ofiarom ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na Kresach Wschodnich II RP.
W przeddzień 11 lipca, który w czerwcu ubiegłego roku został ustanowiony przez Sejm RP Narodowym Dniem Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej, przed Pomnikiem Bojownikom o Polskość Śląska Opolskiego w Opolu odbyły się wojewódzkie uroczystości upamiętniające ofiary tego ludobójstwa.
"11 lipca pochylamy głowy przed ofiarami jednej z najtragiczniejszych zbrodni w historii naszego narodu - ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. 83 lata temu, w czasie tzw. krwawej niedzieli, na Wołyniu doszło do apogeum zaplanowanej eksterminacji polskiej ludności. Ginęły całe rodziny, mieszkańcy wsi i miasteczek, kobiety, dzieci, osoby starsze, duchowni i nauczyciele. Ich jedyną winą było to, że byli Polakami i obywatelami Rzeczypospolitej. Dziś oddajemy im należny hołd. Pamięć o Wołyniu jest obowiązkiem państwa polskiego, powinnością wobec rodzin pomordowanych i fundamentem prawdy historycznej. Nie może być pojednania bez pamięci. Nie może być dialogu bez uczciwego nazwania zbrodni" - napisał w liście przesłanym do uczestników uroczystości wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.
W świetle prawodawstwa międzynarodowego mordy popełnione przez ukraińskich nacjonalistów głównie na Polakach kwalifikowane są jako ludobójstwo. Polscy badacze szacują, że w latach 1939-1947 z rąk OUN (Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów) i UPA (Ukraińska Powstańcza Armia) zginęło ponad 120 tys. mieszkańców Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej - ok. 60 tys. na Wołyniu i co najmniej 60 tys. w dawnej Małopolsce Wschodniej (województwa lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie), na Polesiu i na Lubelszczyźnie.
- Prawda historyczna nie jest po to, aby dzielić, lecz po to, aby na stabilnym fundamencie kolejne pokolenia mogły budować przyszłość i wspólnotę opartą na zrozumieniu i pojednaniu. Dziś, gdy jako naród tak aktywnie wspieramy naszych sąsiadów w ich własnej dramatycznej walce o wolność, tym wyraźniej widzimy, że szczere, dobrosąsiedzkie relacje muszą opierać się na prawdzie. Prawdziwe pojednanie między narodami, tak bardzo nam dziś potrzebne, można budować wyłącznie i tylko na fundamencie prawdy i szacunku. Nie da się odbudować trwałej przyszłości i przyjaźni na przemilczeniu, a tym bardziej na gloryfikacji zbrodniczych działań. Polska nigdy nie zapomni i nigdy nie przemilczy - mówił pod pomnikiem "Opolskiej Nike" wicewojewoda opolski Sławomir Gradzik.
Uroczystość zakończyła się złożeniem wieńców i wiązanek kwiatów pod pomnikiem, przy tablicy upamiętniającej ofiary ludobójstwa na Wołyniu i dawnych Kresach Wschodnich II RP.