- Przeszkodą w naszym rozumieniu królestwa Bożego dzisiaj, przeszkodą w zobaczeniu miejsca w tym królestwie dla nas, jest nasze przesadne urealnienie, kurczowe trzymanie się ludzkiej logiki, koślawe ziemskie wartościowanie i w konsekwencji życie tak, jakby wszystko miało się skończyć tutaj na ziemi - powiedział bp Waldemar Musioł podczas odpustu Porcjunkuli w Prudniku-Lesie.
W pierwszą niedzielę sierpnia odpust Porcjunkuli w Roku św. Franciszka z Asyżu przyciągnął do Sanktuarium św. Józefa w Prudniku-Lesie wielu pielgrzymów.
- Odpust Porcjunkuli św. Franciszek uzyskał u papieża dla tych pątników, którzy nawiedzą malutką kapliczkę w Porcjunkuli, pierwszej siedzibie franciszkanów. Papież wyraził zgodę na to, że ci grzesznicy, którzy nawiedzą to miejsce, wyspowiadają się z żalem przed Panem Bogiem, przeproszą Go za grzechy, otrzymają odpust zupełny. I tak jest od czasów św. Franciszka do dnia dzisiejszego. Z tym, że dziś w tym miejscu stoi potężna bazylika, a w niej, w środku, jest ta pierwsza, niewielka kapliczka - mówi o. Zachariasz Kowalski OFM, gwardian klasztoru i kustosz sanktuarium.
Uroczystość odpustowa ku czci Matki Bożej Anielskiej obchodzona jest wszędzie tam, gdzie obecni są członkowie duchowej rodziny św. Franciszka. W Prudniku-Lesie dzień ten jest zwyczajowo przeżywany jako spotkanie członków Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, którzy na co dzień formują się w różnych zakątkach diecezji.
- Wielkim dobrodziejstwem jest też to, że co dnia aż do 27 stycznia przyszłego roku możemy w Sanktuarium św. Józefa w Prudniku-Lesie uzyskać odpust ze względu na 800. rocznicę śmierci św. Franciszka - mówi o. Zachariasz.
Uroczystą Sumę odpustową, której w grocie przewodniczył bp Waldemar Musioł, poprzedziła modlitwa różańcowa poprowadzona przez członków Franciszkańskiego Zakonu Świeckich.
Jednak już znacznie wcześniej plac przy sanktuarium wypełniali pielgrzymi, m.in. poczty sztandarowe wspólnot III Zakonu św. Franciszka. - Przyjechałyśmy z parafii Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Kluczborku. Staramy się uczestniczyć we franciszkańskich dniach skupienia, pielgrzymkach i odpustach. Dziś odpust Matki Bożej Anielskiej, dlatego tu jesteśmy - mówi nam Małgorzata Majewska. Co można zaczerpnąć z duchowości św. Franciszka? - Radość życia i to, jak naśladował Pana Jezusa, patrząc na innych poprzez miłość, a nie ocenianie. Uczymy się tego, właściwie całe życie będziemy się tego uczyć. Św. Franciszek niósł dobroć, miłował świat przyrody, dostrzegał miłość Boga w każdym listku, w każdej roślince. To mnie bardzo ubogaciło - dzieli się pani Małgorzata. Dodaje, że dla członków Franciszkańskiego Zakonu Świeckich codziennością jest dwukrotne odmawianie Brewiarza, które jest wychwalaniem Pana Boga w słowach Psalmów.
Msza św. rozpoczęła się pół godziny przed południem. - Serdecznie witam was wszystkich tutaj u św. Józefa, ale w ten dzisiejszy dzień pod płaszczem Matki Najświętszej, Matki Bożej Anielskiej. Życzę nam wszystkim ogromu łask Bożych. Niech Bóg nas wspiera. Nośmy w sercu pokój i dobro, nieśmy je światu. Pokój to życie łaską uświęcającą, a z życia łaską uświęcającą wypływa dobro, które czynimy. Więc św. Franciszek bardzo trafnie to zrozumiał, witając się z ludźmi witał słowami „Pokój i dobro” - u początku Eucharystii mówił o. Zachariasz Kowalski OFM.
W homilii bp Waldemar Musioł, nawiązując do czytań z XVIII niedzieli zwykłej, podkreślił, że gdy jakiś człowiek głosi tezy wymykające się ludzkiej logice, postępuje w sposób odstający od schematów, podejmuje decyzje nieprzystające do naszych oczekiwań albo kieruje się archaiczną hierarchią wartości, mówi się o nim, że jest odrealniony, oderwany od rzeczywistości.
Tak można - jak zaznaczył biskup - powiedzieć również o proroku Izajaszu, św. Pawle, Panu Jezusie, który pięcioma chlebami i dwiema rybami polecił nakarmić tłum na pustyni, a także św. Franciszku. - Skąd ta dziwna narracja? Wynika ona z mojego głębokiego przekonania, że w tym odrealnieniu tkwi niezmiennie od wieków, także dzisiaj, tajemnica Bożego królestwa - mówił bp Musioł.
2.08.2026, Prudnik-Las. Bp Waldemar Musioł o odrealnieniu, w którym tkwi tajemnica Bożego Królestwa- Tajemnica królestwa Bożego, do którego my wszyscy jesteśmy zaproszeni, to jest również tajemnica naszego odrealnienia, naszego odklejenia od rzeczywistości. Przeszkodą w naszym rozumieniu królestwa Bożego dzisiaj, przeszkodą w zobaczeniu miejsca w tym królestwie dla nas, jest nasze przesadne urealnienie, kurczowe trzymanie się ludzkiej logiki, koślawe ziemskie wartościowanie i w konsekwencji życie tak, jakby wszystko miało się skończyć tutaj na ziemi - podkreślił. I dodał: Dzisiejsza uroczystość jest wołaniem o konkretne działanie, by Boże odrealnienie w sobie pogłębić, by Boże odrealnienie uznać za stan życia pożądany, a nawet konieczny.
U końca homilii zachęcał, by dzieło naszego odrealnienia, gotowości do odrywania się od ziemi, powierzać Matce Bożej. - Kochane siostry, drodzy bracia, jeśli ktoś spoglądając na ciebie modlącego się albo idącego z dziećmi czy wnukami na Mszę św., wyznającego publicznie swoją wiarę słowem, gestem albo symbolem, dającego na żywo czy w internecie świadectwo swojego przywiązania do Bożych spraw, albo broniącego chrześcijańskiej hierarchii wartości, powie ci, że jesteś odrealniony, że jesteś odklejony od rzeczywistości, to się ciesz, uznaj to za komplement, za jakąś formę może po ludzku przykrego, ale jednak potwierdzenia, że niedaleko jesteś od Królestwa Bożego - podkreślił bp Musioł.
2.08.2026, Prudnik-Las. Odpust Porcjunkuli- Uczestnicząc w takich Mszach św., jak ta dzisiejsza, pokazujemy światu, że potrzebujemy Boga, że dziękujemy Bogu za to, że jest i że do Niego należymy. Światu, który często chce powiedzieć, że Pan Bóg jest niepotrzebny, pokazujemy to, że w naszym życiu jest konieczny, nieodzowny, bo od Niego wszystko pochodzi i do Niego wszystko zmierza - powiedział przed błogosławieństwem o. Zachariasz.
W dalszej części wspólnego świętowania był czas na grochówkę, jak i kawę z ciastem. Była taż wspólna Koronka do Bożego Miłosierdzia, konferencja formacyjna, a także uroczyste nieszpory z wystawieniem Najświętszego Sakramentu.