- Ufna wiara to świadectwo najmocniejsze, którego najbardziej nam potrzeba, jeśli chcemy budzić ludzi i otwierać ich na Boga, na Jezusa - mówi bp Andrzej Czaja.
W nowym roku formacyjno-akademickim wspólnota Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Opolu ponownie zaprasza diecezjan w pierwsze czwartki miesiąca do wspólnej modlitwy o powołania i za powołanych.
- Byłoby pięknie, żebyśmy w pierwsze czwartki tutaj, w „sercu diecezji”, którym jest seminarium duchowne, gromadzili się razem wieczorną porą w naszym Wieczerniku. Każda modlitwa ma moc, dlatego bardzo pięknie by było, gdybyśmy i w naszych parafiach w pierwsze czwartki miesiąca odnowili charyzmę i przejęcie się tym, żeby zawołać do Pana o dar świętych powołań do kapłaństwa - mówi ks. Robert Sadlak, rektor WMSD w Opolu.
- Już mamy realne, wymierne owoce tego wspólnego wołania w ubiegłym roku akademickim i przeżywania Diecezjalnego Dnia Modlitwy o Powołania. Do naszego Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego zapukało dziesięciu mężczyzn. To wielka radość - podkreśla ks. Sadlak.
Z tego grona ośmiu kandydatów, w tym pięciu z diecezji opolskiej rozpoczęło rok propedeutyczny w Wyższym Seminarium Duchownym w Katowicach, a pozostałych dwóch zostało przyjętych na wyższe lata w Opolu.
Obecnie w diecezji opolskiej 19 mężczyzn przygotowuje się do kapłaństwa, w tym trzech diakonów, którzy odbywają całoroczne praktyki pastoralne na parafiach.
W czwartek 1 października w kościele seminaryjno-akademickim wieczorną adorację Najświętszego Sakramentu z modlitwą różańcową poprowadził dk. Serafin Rduch z diecezji gliwickiej, a Mszy św. przewodniczył bp Andrzej Czaja, który wcześniej spotkał się z klerykami i moderatorami.
- To piękny znak, że nowy rok formacyjno-akademicki rozpoczynamy razem z naszym pasterzem. To znak, który pokazuje, że to seminarium jest ważnym miejscem w Kościołach opolskim i gliwickim. Bardzo nas cieszy, że ksiądz biskup chciał tego spotkania, by być bliżej z tymi, którzy przygotowują się do kapłaństwa - mówi ks. Sadlak.
Mszę św. z biskupem opolskim koncelebrowali moderatorzy seminaryjni: ks. Robert Sadlak - rektor, ks. Wojciech Maciążek - wicerektor, ks. Krzysztof Dulęba - ojciec duchowny, ks. Tomasz Kornek - prefekt i ks. Krystian Muszalik - dyrektor ds. administracyjnych, a także ks. Łukasz Knosala, duszpasterz akademicki i ks. Wojciech Grygiel z WT UO.
Obecni byli członkowie wspólnoty Wieczernik z parafii św. Apostołów Piotra i Pawła, studenci z DAR-u, a także diecezjanie, którzy odpowiedzi na zaproszenie do wspólnej modlitwy.
- Bardzo wam wszystkim dziękuję za tę modlitwę, za udział w Najświętszej Liturgii, którą sprawujemy o powołania: kapłańskie, zakonne, misyjne, do posług w Kościele, ale też do sakramentalnego małżeństwa. Dziś tej modlitwy bardzo nam potrzeba, by budzić w Kościele ducha misyjnego zaangażowania. Bowiem przyszedł - podobnie, jak to było po Rewolucji Francuskiej - czas wielkiego zaangażowania nas, wszystkich chrześcijan w rozkrzewianie wiary chrześcijańskiej w tym świecie, w którym żyjemy - rozpoczął homilię bp Czaja. Przypomniał przy tym misyjne zaangażowanie bł. Pauliny Jaricot, która 200 lat temu założyła Żywy Różaniec, a także św. Teresy od Dzieciątka Jezus, patronki dnia, która odkryła, że jej powołaniem może być miłość. - Misje wspierała miłością, modlitwą i ofiarą, cierpieniem - przypomniał pasterz, podkreślają, że i my musimy mieć swój wkład w rozkrzewianie wiary.
Nawiązując do starotestamentalnej Księgi Hioba, czytanej w ostatnich dniach podczas liturgii, a także do postawy św. Teresy, bp Czaja wskazywał na potrzebę wiary pełnej dziecięcej ufności.
- Ufna wiara to świadectwo najmocniejsze, którego najbardziej nam potrzeba, jeśli chcemy budzić ludzi i otwierać na Boga, na Jezusa. Ale ufna wiara jest też potrzebna do tego, aby udźwignąć nasze powołanie i posłanie. Wszyscy jesteśmy uczniami-misjonarzami - podkreślił biskup opolski.
Główną część homilii poświęcił rozważaniu fragmentu Ewangelii o tym, jak Pan Jezus posyła 72 uczniów. Tłumaczył, że posyła ich po dwóch, bo „dwóch z Jezusem to już Kościół”. - Jezus w nich i przez nich szedł już do tych miejsc, do których zamierzał. Przez uczniów swych Jezus idzie i mis jonuje. Tak to trzeba czytać. A jeśli jest tak bardzo bliski i obecny, że w nas i przez nas, a my w Nim, to przecież nie trzeba się obawiać, choć żniwo wielkie, uwarunkowania trudne. Tylko idźcie! - przekonywał bp Czaja.
- „Idźcie” - to nakaz. Jezus naszego pójścia potrzebuje, żeby w nas i przez nas radosną nowinę o królestwie Bożym zwiastować, żeby działo się zbawienie. On go dokonuje w nas i przez nas. My musimy iść. Obudzić musimy dziś w sobie ducha misyjnego - nie bać się tego, że pójdziemy jak owce między wilki, bo przecież On jest z nami - i nie szukać zabezpieczeń - mówił.
Tłumaczył, że trzeba zrozumieć i poczuć w sercu, że misje dziś są tu, w Polsce, w Opolu, w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła, a nawet we własnym domu. - Brakuje naszego „idźcie”. Jest tyle lęków i obaw, nie przejmujemy się słowem Jezusa, tylko bardziej tym, co ludzie powiedzą, co w mediach napiszą, a poza tym mamy inne plany i ważniejsze rzeczy na głowie - zauważał biskup, mówiąc o potrzebie przemiany mentalnej.
Tłumaczył przy tym, że Jezus potrzebuje naszej chrześcijańskiej życzliwości i miłości do każdego człowieka. W ten sposób mamy budować Kościół. - Od czego mamy zacząć? Od świadectwa. Trzeba promieniować ufną i żywą wiarą w Boga - podpowiadał.
W pierwszy czwartek listopada wspólnota seminaryjna ponownie zaprasza diecezjan do modlitwy o dar nowych, licznych i świętych powołań.