Chrystus nie jest podzielony

ak, ana

|

Gość Opolski 04/2014

publikacja 23.01.2014 00:00

Ekumenia. W diecezji opolskiej do obchodów Oktawy Modlitw o Jedność Chrześcijan przywiązuje się wielką wagę

 Syryjski klasztor św. Mojżesza Abisyńskiego (Mar Musa) niedaleko Nebek Syryjski klasztor św. Mojżesza Abisyńskiego (Mar Musa) niedaleko Nebek
Deir Mar Musa

Nie brakuje inicjatyw dla tych, którzy sprawę jedności uczniów Chrystusa traktują jako ważną. Również obchody Dnia Judaizmu poprzedzające tydzień ekumeniczny przynoszą interesujące spotkania. Prezentujemy krótki przegląd tego, co odbywało się w pierwszych dniach opolskiej – jak zwykle poszerzonej – oktawy Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Orient zapomniany

Seminarium ekumeniczne. Z jaką rzeczywistością religijną kojarzą się nam dziś kraje takie jak Liban, Syria, Jordania czy Egipt? Nawet dziecko z podstawówki powie, że z islamem. W mentalności zachodniej przymiotnik „arabski” traktowany jest jako synonim przymiotników „muzułmański” czy „islamski”. Arab to dla nas muzułmanin. Tak się często mówi w mediach, a nawet w publikacjach naukowych. Sformułowanie „chrześcijaństwo arabskie” zawsze budzi zdziwienie – mówił ks. dr Mateusz Potoczny podczas otwartego seminarium nt. „Orientalne oblicze chrześcijaństwa” na Wydziale Teologicznym UO. To seminarium organizowane przez Instytut Ekumenizmu i Badań nad Integracją tradycyjnie otwiera w diecezji opolskiej poszerzoną oktawę Modlitw o Jedność Chrześcijan. Ks. dr Potoczny, który studiował na Papieskim Instytucie Orientalnym i w Kottayam w Indiach, roztaczał przed słuchaczami szeroką i barwną panoramę tzw. starożytnych Kościołów Wschodu. – Kościół oddycha nie tylko dwoma płucami: chrześcijaństwem zachodnim i bizantyjskim, ale także płucem orientalnym.

Ziemie Bliskiego Wschodu i Azji Mniejszej stały się kolebką wielu Kościołów, z których do dziś wiele istnieje – podkreślał. Dlaczego Kościoły Orientu są warte uwagi – mimo że w Polsce nie mamy np. wspólnot maronickich czy wywodzących się z syryjskiej tradycji? – Kościoły tego regionu wydały wielkich teologów chociażby św. Efrema Syryjczyka. Asyryjski Kościół Wschodu nadał całej Azji chrześcijańskie oblicze. To właśnie ta wspólnota, a nie łacińscy misjonarze, zanieśli Chrystusa na najdalsze rubieże Azji – do Uzbekistanu, Chin, Mongolii, Tybetu, Karakorum, Indii, Korei – mówił ks. Potoczny. Jest wiele tego typu świadectw i śladów obecności Kościoła, które przetrwały do dzisiaj nawet na terenach, w których nie ma wielu chrześcijan. Na przykład klasyczny alfabet mongolski używa liter języka aramejskiego czyli syriackiego, tego, którym mówił Jezus. – Asyryjski Kościół Wschodu (AKW) był w średniowieczu najprężniej rozwijającym się Kościołem na całym świecie! W XIV Kościół ten w całej Azji posiadał ok. 20 metropolii i 200 biskupstw. Zanim św. Benedykt założył pierwszy klasztor, przed czasami króla Artura nestoriańskie (tj. AKW –przyp. ak) biskupstwa istniały w Niszapur i Chorasanie w płn.-wschodniej Persji. Zanim Anglia otrzymała pierwszego arcybiskupa Canterbury, a prawdopodobnie zanim Canterbury miało jakikolwiek chrześcijański kościół, Kościół nestoriański miał już metropolitów w Merw i Heracie (dzisiejszy Turkmenistan i Afganistan), a kościoły działały na Sri Lance i wybrzeżu malabarskim! Zanim król Wacław rządził chrześcijańskimi Czechami, a Polska stała się katolicka – nestoriańskie biskupstwa w Bucharze i Samarkandzie miały już status metropolii – cytował ks. Potoczny angielskiego historyka Philipa Jenkinsa. Właśnie Kościoły Orientu dają obecnie wielkie świadectwo wiary, często posunięte aż do męczeństwa.

Wychodzą z cienia mężczyzn

Dzień Judaizmu w Opolu. W Europie pracuje pięć kobiet rabinów, w Polsce jedna. To rabin Beit Kraków Tanya Segal. Tanya Segal, która od stycznia 2009 przewodzi żydowskiej społeczności postępowej w Krakowie, gościła w Opolu w przeddzień obchodzonego w Polsce po raz siedemnasty Dnia Judazimu w Kościele katolickim. Wygłosiła prelekcję o roli kobiet w judaizmie. – Sam fakt, że pracuję jako rabin w Polsce, gdzie wcześniej nigdy nie było kobiety rabina, ukazuje nam zmiany statusu kobiety w czasie. W Księdze Rodzaju poznajemy pierwsze żydowskie rodziny. W nurcie postępowym judaizmu, który powstał na przełomie XVIII i XIX wieku, określamy ten czas historyczny jako okres ojców i matek – wyjaśniała rabin Tanya Segal, opowiadając historię Abrama i Sary, a także Izaaka i Rebeki, koncentrując się na roli, jaką odegrały kobiety i podkreślając, że były prorokiniami. – Rabini uczą, że nasze matki miały wiedzę duchową, rozumiały rzeczywistość, której nie dostrzegamy oczami, i miały duży wpływ na rozwój wydarzeń – podkreślała rabinka, mówiąc także o ukrytym duchowym przywództwie Miriam, siostry Mojżesza, po której śmierci Izraelici nie mieli wody na pustyni. – Tradycja uczy, że nasze matki był prorokiniami, ale jednocześnie dała kobietom inny status prawny niż mężczyznom. Kobiety pozostawały w cieniu mężczyzn, miały koncentrować się na domu, przez wieki nie mogły zaistnieć jako przewodnik duchowy, nie miały dostępu do intelektualnego poznania. Zrodziło się to z początkowych zwolnień od niektórych religijnych obowiązków m.in. dotyczących modlitwy związanej z czasem. W historii ulgowe traktowanie stopniowo przerodziło się w zakazy – opowiadała rabin Tanya Segal, podkreślając, że w postępowym judaizmie znakiem równości kobiet i mężczyzn jest to, że ona sama przewodzi duchowo wspólnocie żydowskiej.

By być coraz bliżej siebie

Inauguracja Tygodnia Ekumenicznego. W kościele parafii ewangelicko-augsburskiej w Opolu wspólnie modlili się duchowni i wierni katoliccy i ewangelicy. Chrześcijanie byli od samego początku przekonani, że Chrystus nie jest jednym z wielu, dlatego szybko ukonstytuowała się formuła wiary, że wierzymy w jednego naszego Pana Jezusa Chrystusa. To było bardzo ważne w kontekście rzymskiego politeizmu. Od samego początku chrześcijanie też bronią swojego przeświadczenia, że choć Chrystus jest jednocześnie Bogiem i człowiekiem, nie jest podzielony – mówił bp Andrzej Czaja w homilii podczas nabożeństwa, które odbyło się w sobotę 18 stycznia w kościele ewangelickim w Opolu. W Chrystusie Kościół jest jednością. Wszyscy ochrzczeni w imię Jezusa są „królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Boga, rodziną dzieci Bożych”. Jednak, jak wskazywał biskup opolski, to, co dzieje się na poziomie tajemnicy, nie jest odzwierciedlane w codziennym życiu. – W naszym życiu brakuje nam zgody. Są rozłamy, waśnie i spory. Brakuje jedności w myśleniu i ocenie. Nie tylko między nami, wiernymi poszczególnych Kościołów i wspólnot chrześcijańskich, ale i wewnątrz poszczególnych Kościołów – zaznaczał bp Czaja i zachęcał: – Nie można przejść obojętnie obok tych podziałów, trzeba podejmować trud nawrócenia ku życiu w większej otwartości, poprzez budzenie w sobie radykalizmu życia słowem Bożym na co dzień, jak i poprzez odczytywanie i realizowanie woli Pana. Taki też jest sens pracy w komisjach ekumenicznych oraz wspólnej modlitwy w corocznie obchodzonym Tygodniu Ekumenicznym. – Dziękujmy Panu Bogu za to, że doszliśmy do takiego momentu, że się znamy i dobrze rozumiemy. Dzieje się to dzięki temu, że od wielu lat spotykamy się i modlimy. A może być lepiej, możemy być jeszcze bliżej siebie – podkreślał ks. Marian Niemiec, proboszcz ewangelicki. W nabożeństwie uczestniczyli m.in. ks. infułat Edmund Podzielny, proboszcz parafii katedralnej, ojcowie franciszkanie, naukowcy z Wydziału Teologicznego UO z ks. prof. Piotrem Jaskółą, dyrektorem Instytutu Ekumenizmu i Badań nad Integracją, na czele, a także duchowni ewangeliccy: ks. Ryszard Pieron, który współprzewodniczył modlitwie, ks. Sławomir Fonfara, ks. Paweł Szwedo, ks. Eneasz Kowalski.

Świętowali Epifanię

Parafia greckokatolicka w Opolu. W Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan ks. mitrat Janusz Czerski, duszpasterz grekokatolików w Opolu, zaprosił do udziału w trzech Eucharystiach w obrządku bizantyjskim. W niedzielę 19 stycznia, gdy w Kościołach Wschodnich, posługujących się kalendarzem juliańskim, obchodzone było święto Objawienia Pańskiego, nazywane też Świętem Chrztu Pańskiego, uroczysta liturgia była sprawowana w kościele św. Aleksego w Opolu. Na jej zakończenie miał miejsce obrzęd Wielkiego Poświęcenia Wody. Woda dziś poświęcona jest bardzo czczona. Ludzie zabierają ją do domu, duchowo jednocząc się z wydarzeniami nad Jordanem – wyjaśnia ks. mitrat Janusz Czerski. Eucharystię z ks. prof. Januszem Czerskim koncelebrowali ks. dr Mateusz Potoczny i ks. prof. Stanisław Rabiej.