Módl się i pracuj

Anna Kwaśnicka

|

Gość Opolski 30/2016

publikacja 21.07.2016 00:00

Wolontariusze z Niemiec, z diecezji trewirskiej, też pomagali w organizacji Dni w Diecezjach na Opolszczyźnie.

– W opolskim Centrum ŚDM czuliśmy się jak w jednej wielkiej rodzinie – podkreślają Marek i Adrian. – W opolskim Centrum ŚDM czuliśmy się jak w jednej wielkiej rodzinie – podkreślają Marek i Adrian.
Anna Kwaśnicka /Foto Gość

Działali w sekcji wolontariatu, przygotowywali tłumaczenia polsko-niemieckie, poprowadzili zajęcia językowe, a także w parafiach, które goszczą młodych z Trewiru, dopinali szczegóły ich pobytu. Oczywiście wolontariat długoterminowy był dla nich nie tylko pracą, ale też okazją do zawierania nowych znajomości, lepszego poznania Polski, a przede wszystkim do zafascynowania się sposobem przeżywania wiary przez młodych z Opolszczyzny.

Kierunek – spotkanie z papieżem

Adrian Sasmaz pochodzi z Koblencji. W tym roku zdał maturę, a od października rozpocznie studia. Gdy zgłosił chęć udziału w Światowych Dniach Młodzieży, dowiedział się, że w jego diecezji trewirskiej poszukiwani są wolontariusze, którzy przyjadą na dłuższy czas do Opola. – Bardzo szybko podjąłem decyzję, że chcę zostać wolontariuszem. Pomyślałem, że dzięki temu pożytecznie i efektywnie spędzę czas wolny między szkołą a studiami. Znam Śląsk, bo mam rodzinę w Rybniku. Moja mama pochodzi z Polski, a tato jest Niemcem – opowiada Adrian.

Przyznaje, że choć w czasie wakacji już nieraz przyjeżdżał do Polski, to nigdy nie na tak długo jak teraz. Marek Spranzel z Bad Ems trochę dłużej zastanawiał się nad wolontariatem. Ogłoszenie usłyszał na Mszy św. w Polskiej Misji Katolickiej w Koblencji. – Mam rodzinę w Strzelcach Opolskich, więc to nie wyprawa w nieznane, ale zastanawiałem się, czy mogę aż tyle urlopu wziąć w pracy – wyjaśnia. Niemniej decyzję podjął, wolne wziął i razem z Adrianem pod koniec maja przyjechał do Opola. Zarówno dla Adriana, jak i dla Marka trwające Światowe Dni Młodzieży są pierwszymi, w których uczestniczą. – Kiedy w 2005 roku papież Benedykt XVI przyjechał do Kolonii, byliśmy za młodzi na ŚDM. A teraz, kiedy spotkanie młodych z ojcem świętym ma odbyć się tak blisko, w sąsiednim kraju, to chcieliśmy w nim uczestniczyć – podkreśla Marek. – Z naszej diecezji 400 osób weźmie udział w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie, z czego 150 osób przyjechało na Opolszczyznę, by przeżyć Dni w Diecezjach – mówi Adrian. I zaraz doprecyzowuje, że razem z nimi przyjechali Brazylijczycy. – Nasza młodzież zaprzyjaźniła się z tą grupą na ŚDM w Rio de Janeiro, dlatego do Polski postanowili przyjechać razem. Może na kolejne ŚDM opolska młodzież dołączy do nas i wtedy pojedziemy jeszcze większą ekipą: Brazylijczycy, Niemcy i Polacy – uśmiecha się Adrian.

Poznają opolski Kościół

Chłopacy swoją przygodę z wolontariatem rozpoczęli na Prologu Max na Górze św. Anny. To było dla nich wyjątkowe wydarzenie. Przyznają, że w ich diecezji, a dokładniej w Kyllburgu, każdego roku też odbywa się spotkanie młodych przygotowujące do Światowych Dni Młodzieży. I już nawet dwukrotnie wzięła w nim udział delegacja z Opola. Jednak, jak opowiadają, w obu krajach spotkania te mają różny charakter.

– U nas w programie jest więcej warsztatów, poznawania historii ŚDM, poznawania kraju, w którym się odbędą. Jest i wspólne wykonywanie różnych prac, są też zabawy integracyjne. A tu, w Polsce, na diecezjalnym spotkaniu młodzieży było znacznie więcej rozmodlenia. Młodzież razem śpiewała, adorowała Najświętszy Sakrament – opowiada Marek, a Adrian dodaje, że w Niemczech ludzie trochę inaczej przeżywają wiarę czy budują relacje w Kościele. – Różnica jest choćby taka, że wy zwracacie się „proszę księdza”, a u nas mówi się do duszpasterzy po imieniu – podają przykład. – Spotkania robocze w opolskim Centrum ŚDM rozpoczynają się modlitwą. Zawsze w południe jest Anioł Pański, a o 15.00 Koronka do Bożego Miłosierdzia. W Niemczech nie ma takiej praktyki. Jestem w radzie parafialnej, spotykamy się, omawiamy różne sprawy, ale nie zawierzamy ich razem Panu Bogu – opowiada Adrian. Dodaje, że mocno przemówiły do niego słowa ks. Łukasza Kniecia, opolskiego koordynatora ŚDM, który wciąż podkreśla, że nie ma sensu pracować w Centrum ŚDM, jeśli to nie będzie oddawaniem swoich umiejętności na służbę Jezusowi, Kościołowi. I właśnie tak się dzieje w życiu Adriana i Marka od maja, od kiedy są w Opolu na długoterminowym wolontariacie. I tak będzie również w Krakowie, gdzie będą służyć swoim kolegom i koleżankom z diecezji trewirskiej na przykład tłumaczeniami polsko-niemieckimi.