Tajemnice piernika

a

|

Gość Opolski 02/2017

publikacja 12.01.2017 00:00

Wystawa czasowa opowiada o przysmaku, który nie powstałby bez miodu i aromatycznych przypraw.

XIX-wieczne formy piernikarskie. XIX-wieczne formy piernikarskie.
Anna Kwaśnicka /Foto Gość

Ekspozycja w Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu prezentuje XIX-wieczne formy piernikarskie, ale przede wszystkim na licznych planszach opisuje wszystko to, co z piernikami się wiąże. Przeczytamy, jak powstają pierniki, jak rozwijało się rzemiosło piernikowe, a także odnajdziemy kilka receptur pochodzących z różnych rejonów Europy Środkowej. Mąka, miód i przyprawy. Jako że idealna przyprawa piernikowa nie istnieje, niezwykle ważne jest dobranie odpowiedniej mieszanki cynamonu, muszkatu i goździków. Można sięgnąć również po pieprz, imbir czy anyż gwiazdkowaty. Byle z umiarem. Okazuje się, że przodka piernika można upatrywać już w starożytnym Egipcie, gdzie przysmakiem były miodowe ciasteczka.

W średniowiecznych klasztorach pierniki miały podwójne zastosowanie. Były pieczywem o długim terminie przydatności, więc świetnie nadawały się na prowiant dla pielgrzymów, a także miały zastosowanie medyczne. Ciasto miodowe mieszano wówczas z ziołami o właściwościach leczniczych. Małe przysmaki dostępne były w aptekach, a jeszcze w XIX wieku lekarze uważali, że pomagają w wielu chorobach.

Pierniki wiązały się nie tylko z Bożym Narodzeniem. Aromatyczne ciastka, pieczone w rozmaitych kształtach, towarzyszyły niektórym świętom kościelnym i uroczystościom rodzinnym. Wystawę „Pierniki – podróż do krainy zmysłów… przez Śląsk, Łużyce Górne i 900-letnią kulturę kulinarną w Europie Środkowej” można zwiedzać do 26 lutego.