Za niebieskimi drzwiami

ana

|

Gość Opolski 12/2017

dodane 23.03.2017 00:00

– Przed przejściem przez jezdnię pieszy ma tylko jedno zadanie: upewnić się, że nie jedzie auto. A jednak ludzie giną – stwierdza Marek Twaróg.

▲	Twórcy filmu włączyli się w promocję bezpiecznych zachowań w ruchu drogowym. ▲ Twórcy filmu włączyli się w promocję bezpiecznych zachowań w ruchu drogowym.
Anna Kwaśnicka /Foto Gość

W grudniu ubiegłego roku byłem jurorem na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Młodego Widza „Ale Kino!” w Poznaniu. Nagrodę „Ale Debiut!” zdobył tam film fantasy „Za niebieskimi drzwiami” – mówi Bolesław Drochomirecki z Opolskiego Kina Objazdowego. – To opowieść, która ma duży potencjał edukacyjny jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach, dlatego postanowiłem sprowadzić go do Opola i zaprosić do współpracy Komendę Wojewódzką Policji i Fundację Opolska Jazda – wyjaśnia. Pierwsze dwa pokazy dla dzieci i młodzieży od 5. klasy szkoły podstawowej odbyły się 14 marca w MDK-u w Opolu.

Wzięli w nich udział twórcy: reżyser Mariusz Palej oraz aktorka i współscenarzystka Magdalena Nieć, a także podinspektor Maciej Milewski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu oraz Marek Twaróg z Fundacji Opolska Jazda „Lepszy Start”, koordynator projektu „Bezpieczny pieszy to świadomy pieszy”.

Film „Za niebieskimi drzwiami”, który powstał na podstawie powieści Marcina Szczygielskiego, dzieje się w świecie wyobraźni. Przystępnie i atrakcyjnie dla współczesnego widza młodzieżowego porusza temat śpiączki, a rozpoczyna się sceną wypadku samochodowego. – Wraz z filmem chcemy dotrzeć do młodego widza z przesłaniem profilaktycznym o bezpieczeństwie na drogach. Dlatego zarówno pierwsze dwa seanse w Opolu, a także kolejne pokazy, które odbędą się w kinach objazdowych w wielu miejscowościach Opolszczyzny i województw ościennych, rozpoczynamy spotami o bezpieczeństwie na drodze i rozmową z policjantem – wyjaśnia Bolesław Drochomirecki. – Pamiętajmy, że pieszy, który łamie przepisy ruchu drogowego, stwarza niebezpieczeństwo dla siebie, dla swojego zdrowia i życia. Przed przejściem przez jezdnię mamy tylko jedną rzecz do zrobienia – popatrzeć, czy nie jedzie auto. Pieszy ma tylko taki obowiązek, a jednak ludzie giną – stwierdza Marek Twaróg. Wyjaśnia, że poprzez kampanie społeczne kierowane do dzieci chcą dotrzeć do dorosłych.