Przyjaciel w drodze do nieba

Gość Opolski 19/2017

publikacja 11.05.2017 00:00

O budowaniu relacji z uczniami mówi Sebastian Jokiel, katecheta w Zespole Szkół Zawodowych w Oleśnie i zdobywca tytułu Bohater Katechezy.

Pan Sebastian – katecheta z gitarą. Pan Sebastian – katecheta z gitarą.
Anna Kwaśnicka /Foto Gość

Anna Kwaśnicka: Jak przyjął Pan tytuł Bohatera Katechezy?

Sebastian Jokiel: Bohater Katechezy jest jeden. Jest nim Jezus. Staram się, by na każdej lekcji to On był z nami w klasie. A sama wygrana w plebiscycie jest budującym i dowartościowującym doświadczeniem, ale przede wszystkim mobilizującym do wkładania jeszcze większego wysiłku w pracę. Staram się do tej wygranej podchodzić zdroworozsądkowo, bo przecież słowo „bohater” to wielkie słowo, wybitne. Tymczasem w codzienności chcę być dla młodzieży nie tyle bohaterem, co przyjacielem w drodze do nieba.

Jest to możliwe w rzeczywistości szkolnej?

Będąc katechetą, stopniowo dochodziłem do przekonania, że w spotkaniu w szkole uczeń musi odczuć, że go kocham jak brata czy siostrę. Nie mogę ograniczać się do surowej relacji uczeń–nauczyciel. Niemniej to, co robimy w szkole na lekcjach, to dopiero pierwsza część bycia katechetą. Druga część dzieje się w duszpasterstwie parafialnym. Przy parafii działam od 17 lat. Gram w zespole muzycznym, jestem w Odnowie w Duchu Świętym. Właściwie to w parafii uczyłem się takiej przyjacielskiej relacji. Najpierw sam byłem młody i doświadczałem, jaką więź budują ze mną i z rówieśnikami księża i świeccy.