Bitwa pod Jemielnicą

kgj

|

Gość Opolski 21/2017

publikacja 25.05.2017 00:00

Czyli o tym, jak to Szwedzi w czasie wojny trzydziestoletniej siedzieli w klasztorze, a chłopi uratowali skarb cystersów.

▲	Josef Wiessalla, „Bitwa pod Jemielnicą”, Wyd. Publiczne Gimnazjum im. Johannesa Nuciusa w Jemielnicy, Jemielnica 2017, ss. 88. ▲ Josef Wiessalla, „Bitwa pod Jemielnicą”, Wyd. Publiczne Gimnazjum im. Johannesa Nuciusa w Jemielnicy, Jemielnica 2017, ss. 88.
reprodukcja Karina Grytz-Jurkowska

Inscenizację „Bitwy pod Jemielnicą” mieli okazję oglądać ci, którzy 1 maja byli na Jarmarku Cysterskim. Kto nie widział albo zaciekawił się ich opisem lokalnej historii, może sięgnąć po książkę. Jemielnicki wycinek historii, choć zdecydowanie mniej obszerny niż „Trylogia” Sienkiewicza, ujęty jest w podobnej, powieściowej formie. Zaskakujące zwroty akcji, wartkie dialogi, zdrady, narady i wniosek, zapowiedziany już na wstępie „Nawet szelmy mogą wygrywać wojny, jeśli są tylko wystarczająco szelmowscy”.

– Ta opowieść, inspirowana starymi legendami, to nasza historia, bardzo ciekawa, choć mało znana – zachęcają inicjatorzy jej wydania. Opowiadanie, napisane przez Josefa Wiessallę, śląskiego dziennikarza i pisarza, w 1943 r. po niemiecku, zdecydował się przetłumaczyć Piotr Jelito. Wówczas, ze względu na niesprzyjające okoliczności historyczne, publikacja ta nie miała szans na popularyzację i uległa zapomnieniu. W nowej wersji postanowiło ją wydać jemielnickie gimnazjum im. Johannesa Nuciusa, by ocalić tę historię od zapomnienia.

Książka powstała staraniem absolwentów oraz nauczycieli i pracowników gimnazjum w ramach projektu „Jemielnica, tak jak Kraków, ma własną legendę” dofinansowanego przez Fundację Górażdże w ramach programu Aktywni w Regionie w 2016 roku. Inicjatywę wsparli też lokalni sponsorzy, a tłem historycznym opowieść opatrzył Marcin Nocoń. Wszystko pięknie ziluistrowane, w twardej oprawie, w polskiej i niemieckiej wersji językowej.