O spokój dla śląskiego Kopciuszka

ak

|

Gość Opolski 40/2017

publikacja 05.10.2017 00:00

Niezwykła inicjatywa w Kopicach. Chcą godnie pochować dawnych właścicieli tamtejszego pałacu i majątku.

Dzieci z zespołu „Mali Ligocianie” przed mauzoleum. Dzieci z zespołu „Mali Ligocianie” przed mauzoleum.
Andrzej Kerner /Foto Gość

Chodzi o Joannę von Schaffgotsch z d. Gryczik i jej męża Hansa Ulricha von Schaffgotsch oraz ich mauzoleum stojące na placu kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego w Kopicach (dekanat Grodków). Zdecydowanie więcej uwagi przyciąga hrabina Joanna, nie bez racji nazywana „Śląskim Kopciuszkiem”. – Jej niezwykłe życie zaczęło się jak bajka. Dziewczyna z ludu, która nagle zostaje dziedziczką ogromnej fortuny, nie zapomina o swoim pochodzeniu, udziela się społecznie i charytatywnie, robi bardzo wiele dobrych rzeczy – mówi Alicja Biesaga, dyrektor Gminnej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Grodkowie, jedna z osób, które zainicjowały akcję „Ratujemy mauzoleum Schaffgotschów”.

Msza i piknik

W sobotę 30 września Mszą św. w intencji Schaffgotschów w kościele w Kopicach rozpoczęło się drugie spotkanie, którego celem było gromadzenie pieniędzy i – co może ważniejsze – społecznej przychylności dla inicjatywy. – Joanna była dobrodziejką wielu ludzi.

W pamięci zapisała się złotymi zgłoskami jako kobieta, która nie tylko była bardzo bogata – jedna z najbogatszych w Europie – ale jako osoba, która potrafi dzielić się z potrzebującymi – mówił w homilii ks. proboszcz Jarosław Szeląg. Po Mszy św. i koncercie dawnych pieśni śląskich w wykonaniu Koła Miłośników Śląskiej Pieśni działającego przy MDK Katowice-Ligota oraz „Małych Ligocian” pod kier. Grzegorza Płonki w ogrodzie plebanijnym rozpoczął się piknik. W czasie miłego popołudnia przy smakołykach przygotowanych przez Stowarzyszenie Kobiet Wsi Kopice przeprowadzono aukcję m.in. pamiątek, książek, pocztówek i zdjęć związanych z historią Schaffgotschów i ich kopickiego pałacu. W sumie uzyskano z niej 2970 zł, kilkakrotnie więcej niż z aukcji podczas pierwszego, majowego spotkania. Wstępnie szacowany koszt remontu mauzoleum, któremu najbardziej zagraża zawalenie się dachu i zniszczenie cennych sarkofagów, to ok. 300 tysięcy złotych. – Moim zdaniem, tu nie chodzi o samą renowację. Nie o pieniądze. Ja po prostu wierzę, że jeżeli po wojnie pamięć Schaffgotschów została nie tylko zatarta, ale zbezczeszczona, to nic się tu w Kopicach dobrego nie stanie, dopóki nie zostaną godnie pochowani. Chodzi o godne pożegnanie Joanny i Hansa Ulricha, którzy mają ogromne zasługi dla Górnego i Dolnego Śląska. To jest nasze dziedzictwo – mówi Teresa Kudyba, kolejna osoba z grupy inicjatywnej. Pani Teresie chodzi o to, że po zakończeniu II wojny światowej szczątki Schaffgotschów zostały sprofanowane, a obecnie spoczywają pochowane na placu kościelnym w zbiorowym grobie, w nieoznaczonym miejscu przed mauzoleum. W latach 70. XX w. na prośbę potomków rodziny von Schaffgotsch pochówku dokonał tam jeden z poprzednich proboszczów – ks. Antoni Misik. Schaffgotschowie w 1945 r. byli zmuszeni opuścić Kopice i piękny, rozbudowany przez Joannę i Hansa Ulricha, pałac.

Joasia, która nie bała się Goduli

Joanna, hrabina von Schaffgotsch, pochodziła z ubogiej rodziny Gryczik zamieszkałej w Zabrzu-Porembie. Jako czteroletnie, osierocone rok wcześniej przez ojca dziecko została oddana przez matkę do domu pierwszego górnośląskiego milionera – przemysłowca Karola Goduli. Był bogaty i samotny, miał oszpeconą twarz, ludzie się go bali. Ale Joasia nie. Tym zdobyła jego serce tak bardzo, że w przeddzień swojej śmierci zapisał 6-letniej Joannie większość swojego ogromnego majątku (19 kopalń manganu, 40 kopalń węgla, 3 huty cynku, kilka posiadłości ziemskich). Szybko oddana została przez wykonawcę testamentu Schefflera do urszulanek we Wrocławie. Także w obawie o jej życie, ponieważ rodzinni spadkobiercy byli zdruzgotani testamentem i domagali się od dziewczynki rezygnacji ze spadku. Kiedy miała 16 lat, Scheffler wystarał się u króla pruskiego o tytuł szlachecki dla niej. Wkrótce wyszła za mąż za hrabiego Hansa Ulricha von Schaffgotsch, żyjąc z nim w dobrym małżeństwie aż do swojej śmierci w 1910 r. Schaffgotschowie zasłynęli z niezwykłej jak na ówczesne czasy troski o pracowników swoich fabryk, byli hojni m.in. dla bazyliki w Katowicach-Panewnikach, ufundowali kościoły w Rudzie Śl.-Goduli oraz w Bytomiu-Szombierkach. – Joanna była bardzo pobożna, szczerze wierząca, jej dobroć stąd się brała. W Kopicach obok swojego pokoju miała własną kaplicę, a potem wybudowała także kaplicę przypałacową – podkreśla Maciej Mischok, kolejny członek grupy inicjatywnej, zafascynowany kopickim pałacem i historią Schaffgotschów od prawie ćwierć wieku.