Huculska skrzynia

ak

|

Gość Opolski 46/2017

publikacja 16.11.2017 00:00

W czasie wernisażu wystawy parkiet galerii drżał od muzyki karpackich górali i przytupów, od których nie potrafili powstrzymać się dostojni goście.

▲	Kapela „Huculi” z Werchowyny. ▲ Kapela „Huculi” z Werchowyny.
Andrzej Kerner /Foto Gość

Wystawa w Galerii WuBePe (Opole, Piastowska 20) otwarta została w ognistym stylu. Kapela „Huculi” Mikołaja Iliuka z Werchowyny dała krótki, ale porywający koncert źródłowej muzyki huculskiej, wprowadzając obecnych w klimat tej oryginalnej kultury górali karpackich, zamieszkujących tereny Ukrainy i Rumunii. Wystawa „Z huculskiej skrzyni” to najświeższy efekt trwającej już od nieco ponad 15 lat współpracy samorządu województwa opolskiego z obwodem iwanofrankiwskim. Właśnie ten partnerski region oraz obwody czerniowiecki i zakarpacki zamieszkują Huculi.

To lud o pochodzeniu rusińsko-wołoskim (tu jednak etnografowie się spierają), górski, zachowujący wiele własnych tradycji, chlubiący się pysznymi, barwnymi, bogato zdobionymi strojami, własną muzyką, zamieszkujący tereny Karpat Wschodnich. – W Hucule widziano zarówno jednostkę wolną i niezależną, jak i przepojone mistycznymi impulsami płynącymi z natury dziecko natury, istotę religijną – twierdzi J. Choroszy, jeden ze współczesnych znawców kultury huculskiej.

Na dużej wystawie, której scenariusz opracowały Magdalena Miączyńska i Mirosława Wąsowicz, można zobaczyć zdjęcia terenów Huculszczyzny, charakterystycznych zwyczajów Hucułów, obrazy polskich malarzy inspirowane huculską kulturą, oryginalne stroje Hucułów, ich ceramikę, biżuterię. – Huculska skrzynia nie ma dna, może dlatego, że Huculi są bliżej Boga – powiedział podczas otwarcia wystawy Ołeksandr Sycz, przewodniczący Rady Obwodowej Iwano-Frankiwska (d. Stanisławów). Wystawę można oglądać do końca roku.