Bożek pornografii

ks. Tomasz Horak

|

Gość Opolski 47/2018

publikacja 24.11.2018 17:00

Sprawa pornografii to już nie okruch w dzisiejszym świecie, aczkolwiek sam problem istniał od wieków.

Bożek pornografii Wśród dawnych reguł brakuje narzędzi do analizy zmieniającego się świata ludzkich zachowań.

Samo słowo wywodzi się z greki, gdzie „porne” znaczy nierządnica, zaś „grafein” – pisać, kreślić, czyli rysować. Granicy pornografii (np. wobec dzieł artystycznych) wyznaczyć się nie da, a gdyby nawet, to będzie ona zmienna jak zmienne są obyczaje. To jest granica kulturowa. Istnieje jeszcze granica karno-prawna, jej zmienność zależy od kraju i jego kodeksów. Natomiast granica moralna zawsze powinna być ponad wspomnianymi granicami. Powinna być stabilna i nie ulegać rozmyciu wskutek nieobyczajów tolerowanych przez większość. Dlaczego? Dlatego, że pornografia pomija szerszy kontekst życia – miłość, małżeństwo, rodzinę, sferę obowiązków, odpowiedzialności, trudności, zahamowań i ograniczeń. Skutkiem pornografii jest zniszczenie całościowego obrazu miłości kobiety i mężczyzny. Sprowadza ją bowiem do poziomu tylko seksu, podczas gdy prawda o ludzkiej miłości jest zgoła inna. Bardzo ostro trzeba ocenić pornografię kierowaną do małoletnich, bo zwykle odbiera im ona podstawowe zrozumienie miłości. Szczególnym problemem naszych czasów jest dostępność twardej pornografii (zwykle filmowej) w internecie.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.