Trzeba dużo z siebie dać

Anna Kwaśnicka

|

Gość Opolski 29/2020

publikacja 16.07.2020 00:00

W pierwszą sobotę lipca w Nakle odsłonięty został pomnik upamiętniający sołtysów.

Uczestnicy uroczystości. Uczestnicy uroczystości.
Anna Kwaśnicka /Foto Gość

Niedawno skwer w pobliżu kościoła parafialnego Świętych Piotra i Pawła w Nakle został przebudowany. Nowe krawężniki, ławeczki i piękna zieleń. A do tego sporych rozmiarów kamień, już dość dawno temu przywieziony z pola. Sołtys Adrian Sobel szukał pomysłu, jak ten głaz wykorzystać. – Na cmentarzu mamy pomnik poświęcony tym wszystkim, którzy polegli na wojnie. W pobliżu tego skweru stoi pomnik Mniejszości Niemieckiej. A kiedy Jan Mateja przekazał mi listę sołtysów z Nakła, pomyślałem, że warto upamiętnić właśnie tych ludzi, którzy służyli naszej miejscowości – mówi Adrian Sobel.

Jedyna w swoim rodzaju

– To ludzie, którzy przysłużyli się dla tej wioski, podejmowali pracę dla niej. Powinniśmy zdawać sobie sprawę, że to, jak wygląda Nakło dzisiaj, nie wzięło się z niczego. Każda publiczna praca jest wymagająca i trudno jest zrobić coś, co nie będzie krytykowane – podkreśla Krzysztof Mutz, wójt gminy Tarnów Opolski, do której należy sołectwo Nakło. – Ta tablica jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju, chociaż niewielka frekwencja na tej uroczystości świadczy o tym, że nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Pamiętajmy o ludziach na niej wypisanych. Wszyscy powinniśmy dziękować tym, którzy chcą robić coś dla innych. Bycie sołtysem, członkiem Rady Sołeckiej czy radnym gminnym wcale nie jest proste. Dostaje się określoną pulę pieniędzy i trzeba nimi dobrze zarządzać – tłumaczy Krzysztof Mutz. Podkreśla, że w sołectwie potrzeba ludzi, którzy chcą się zaangażować, a nie będą jedynie malkontentami. – Zachęcam, by na tych, którzy coś robią, patrzeć życzliwie i pomagać im – mówi wójt. Na pamiątkowej tablicy wymienionych zostało 26 osób. To ludzie, którzy począwszy od 1361 roku zarządzali Nakłem. Dodajmy, że od 1853 roku w wykazie zachowana jest ciągłość dat pełnionej przez kolejne osoby funkcji sołtysa w Nakle. Wyjątek stanowią ostatnie lata. – Postanowiliśmy, że wymienieni zostaną tylko zmarli sołtysi, stąd wolne miejsca na tablicy. Moi następcy będą mieli zadanie, by uzupełniać listę – wyjaśnia Adrian Sobel. Poświęcenie pamiątkowej tablicy poprzedziła Msza św. w kościele parafialnym, sprawowana w intencji wszystkich sołtysów wsi Nakło z prośbą o Boże błogosławieństwo, dar rady i łaski dla żyjących, a dla zmarłych o wieczny odpoczynek. – Pomnik, który za chwilę poświęcimy, nie jest sam dla siebie. Nie jest po to, żeby ładnie wyglądał. Jest po to, żeby trwała pamięć sołtysów, wypisanych na tablicy, a tym samym pamięć o historii Nakła. Ponieważ historia tych, którzy sprawowali tutaj rolę przewodników, rządców, radnych, to też historia całej społeczności naszej miejscowości – na początku Mszy św. mówił proboszcz ks. Sylwester Pruski.

Przede wszystkim służba

Na tablicy wymienieni są m.in. Peter Mateja i Józef Mateja. – To mój dziadek i mój ojciec. Obaj byli sołtysami. Ja też byłem sołtysem przez 2,5 kadencji czyli przez 10 lat. To był wymagający i niełatwy czas. Nie było zbyt dużej puli pieniędzy do wykorzystania, ale udało się zrobić m.in. chodnik na ul. Kani, od podstaw stworzyliśmy plac zabaw, rozpocząłem remont remizy, który kontynuował mój następca. Mieszkańcy oczekiwali wtedy przede wszystkim utwardzenia dróg, więc o to zabiegałem – wylicza Jan Mateja. Podkreśla, że bardzo podoba mu się nowo odsłonięta tablica. – To przypadek, że w moje ręce trafiła lista sołtysów. Byłem kiedyś na kawie u Rudolfa Lenorta, który jest lokalnym historykiem i ma ogromną dokumentację dotyczącą naszej wioski. To on pokazał mi ten wykaz, który sporządził na podstawie dokumentów z archiwum we Wrocławiu – opowiada Jan Mateja. – Bycie sołtysem to przede wszystkim służba. To nie zaszczyt czy wygoda, ale praca dla innych i poświęcenie, by dbać o powierzoną sobie miejscowość. Trzeba dużo z siebie dać, bez tego nie da się dobrze zrobić czegoś dla innych – mówi obecny sołtys. – Uważam, że za 50 lat już na wsiach nie będzie sołtysów. Ta funkcja zanika, bo coraz mniej osób chce z zaangażowaniem podjąć się tego zadania. Już są wioski, które sołtysa nie mają – zauważa Adrian Sobel.