Wyjątkowe i wciąż żywe

Karina Grytz-Jurkowska

|

Gość Opolski 32/3020

publikacja 06.08.2020 08:10

Na wystawę prezentującą zwyczaje i obrzędy zaprasza bierkowicki skansen.

▲	Najwięcej frajdy z oglądania mają dzieci. ▲ Najwięcej frajdy z oglądania mają dzieci.
Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość

Są to głównie zwyczaje związane z porami roku i rokiem kościelnym, spotykane nadal na Śląsku Opolskim i Rýmařovsku. – Przede wszystkim są to zwyczaje związane z Opolszczyzną, bo te obrzędy głównie tu są kultywowane, najczęściej w wioskach – opowiada Bogdan Jasiński, polski kurator ekspozycji. – W Czechach przed II wojną światową w Rýmařovie mieszkało prawie 10 tys. Niemców Sudeckich i jeden Czech. Ci Niemcy byli katolikami i praktykowali te zwyczaje, jak np. jazdę siewną, chodzenie z kołatkami. Po wojnie musieli wyemigrować, a w ich miejsce przyjechali Czesi, Słowacy, Morawiacy, którzy mieli inną kulturę, nie byli religijni.