Nowy numer 28/2020 Archiwum
  • spe
    04.04.2020 12:07
    "Dziś nie potrafimy znaleźć granicy pomiędzy gorącą ufnością w moc Boga a kuszeniem tegoż Boga" - granicę wyznacza chyba intencja serca. Jezus nie zamienił kamieni w chleb, by udowodnić swoją wielkość, lecz dokonał większych jeszcze rzeczy, bo rozmnożył chleb na pustyni oraz przemienia Siebie w Chleb, by nakarmić ludzi.
    doceń 3
  • CSOG
    04.04.2020 20:00
    Spotkanie.
    Ta epidemia nie skończy się po 16 dniach. Ona się jeszcze nawet nie zaczęła.
    Przyzwyczailiśmy się mocno do stereotypu myślenia, że w grupie siła. Im większa grupa i masa tym większa siła. Takie jest prawo fizyki i nie ja próbuję to prawo obalić. Jest w tym twierdzeniu jakaś fizyczna prawda. Są też zwiastuny pewnych przesłanek, że może być inaczej. Smutny, ale wymowny obraz samotnego papieża z rękami wzniesionymi do Boga w błagalnym geście prośby o pomoc.
    Czy modlitwy tłumów są dla Boga bardziej przekonywujące niż prośba, modlitwa jednego?
    Przywołuję z pamięci opowieści, historie, dla jednych wątpliwej prawdziwości, dla innych prawdziwe jak większość spraw w które wierzą. Jeden Mojżesz i dwie dłonie wzniesione ku górze. Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdzieś w dole walczyli tłumnie i z poświęceniem lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni i inni wojownicy, nie oszczędzający się w boju z przeciwnikiem. Wstawiał się tylko jeden. I wystarczyło. Przypis w Biblii Tysiąclecia podaje: „Opisany fakt jest dowodem skuteczności modlitwy.” Od siebie dodam, skuteczności modlitwy nawet jednego człowieka potrafiącemu rozmawiać z Bogiem twarzą w twarz.
    My bez tłumu poczuliśmy się słabi. My daliśmy się zastraszyć rozproszeniem tłumu. Rozproszeni przeraziliśmy się bezsilności. Choć nawet szeregowy żołnierz wie, że czasami rozproszenie jest jedyną możliwością ocalenia przed nawałą zagłady. Poczuliśmy się wyproszeni z naszych świątyń, pozbawieni fizycznego kontaktu z hostią, święconą wodą, konfesjonałem, kapłanem.
    Jak się rozproszyć pozostając w jednym Duchu? Jak się skupić i skupić swoją moc w rozproszeniu? Jak znaleźć światło w mroku naszych lęków?
    Modlitwą. Osobistym spotkaniem z Bogiem, twarzą w twarz.

    Myśmy tak bardzo czuli się mocni. W chóralnych śpiewach, tłumach procesji, kolejkach do konfesjonałów. A tu Bóg z nami chce pobyć chwilę sam na sam. Powiedz mi, powiedz sobie sam – pyta Bóg – co będąc sam, masz mi do powiedzenia? Teraz jest tylko Ty i ja. Jak znaleźć słowa do modlitwy, w tej ciszy co zaczyna być grobową?
    Nie wiesz? Nie szukaj, nie drżyj. Posiedźmy w ciszy. W tak cichej, że nikt prócz Mnie twojego serca nie usłyszy.

    Tamtego dnia na placu, Franciszek Papież nie był sam.
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama