• facebook
  • rss
  • Niewidomi i niedowidzący u św. Anny

    kgj

    dodane 14.07.2013 23:55

    Na doroczną pielgrzymkę na Górę Ufnej Modlitwy przybyli wierni z całego Śląska.

    Po Mszy św. w grocie ks. Stanisław Dworzak poprowadził nabożeństwo drogi krzyżowej   Po Mszy św. w grocie ks. Stanisław Dworzak poprowadził nabożeństwo drogi krzyżowej Karina Grytz-Jurkowska /GN Co roku, w drugą niedzielę lipca, w Dniu Modlitw Niewidomych i Niedowidzących u św. Anny spotykają się niewidomi oraz ich bliscy i opiekunowie z diecezji opolskiej i gliwickiej.

    - Przyjeżdżają tu osoby z Kędzierzyna-Koźla, Opola, Prudnika, z całej Opolszczyzny, a także z Tarnowskich Gór, Jaworzna, Rudy Śląskiej. Jedni indywidualnie, inni całą grupą – mówi Henryk Papuga z opolskiego okręgu Polskiego Związku Niewidomych.

    O godz. 10.00 w bazylice św. Anny rozpoczęła się uroczysta Msza św. w ich intencji, a później w grocie ludzkiej nabożeństwo drogi krzyżowej.

    - Oni widzą więcej niż inni, bo widząc, ludzie mogą zagubić się w egoizmie, a tu, będąc zdanym na innych, otwierają się na nich i na inne wartości, sami starają się być pomocni. Wzrok jest cenny, ale można widząc, nie zauważać. Najważniejsze, by widzieć sercem – wskazywał w homilii ks. Stanisław Dworzak, opolski duszpasterz niewidomych.

    Świadomość tego, że potrzebuje się pomocy drugiego człowieka wyczula ich też na potrzeby bliźnich.

    - Odkąd się urodziliśmy, poznaliśmy, pobraliśmy się mamy to we krwi, już całe lata – uśmiecha się Anna Rosół, która sama niedowidząc przyjeżdża tu z niewidomym mężem.

    - W swoim domu jest się samodzielnym, ale jeśli człowiek wyjeżdża w obce miejsce, np. do innego miasta, to potrzeba pomocy przewodnika – dodaje Stanisław Rosół.

    Słowo Boże można czytać też za pomocą alfabetu Braille'a. Tak było na Górze Świętej Anny.   Słowo Boże można czytać też za pomocą alfabetu Braille'a. Tak było na Górze Świętej Anny. Karina Grytz-Jurkowska /GN Wskazują, że pomóc też trzeba umieć, bo nie każdy potrafi poprowadzić. Łatwiej iść ze znajomym, którego się zna. Są też organizowane kursy w tym zakresie, bo problem z tym jest także w szpitalach, biurach, różnych instytucjach.

    - A osób niewidomych i niedowidzących przybywa – z powodu wypadków, chorób dziedzicznych i przewlekłych jak np. cukrzyca. Coraz więcej dociera też tutaj – mówi Łucja Iłowska, prezes koła PZN w Kędzierzynie-Koźlu.

    - Coraz łatwiej jest z materiałami do liturgii, które można zamówić przez Internet. Trzeba tylko nauczyć się alfabetu Braille'a – stwierdzają Jolanta i Marek Osińscy.

    - W kościele przydałyby się natomiast  ekrany z tekstem pieśni w obu nawach, to dla nas duże ułatwienie – opowiadają Janina Paciorek i Danuta Jarnot. - Przyjechaliśmy z koła z Jaworzna, ok. 20 osób, jest też duża grupa z Mikołowa – dodaje Jerzy Janas, dyrektor okręgu śląskiego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół