• facebook
  • rss
  • Przekuć wiarę w czyn

    Karina Grytz-Jurkowska

    |

    Gość Opolski 42/2014

    dodane 16.10.2014 00:00

    – Co by się stało, gdybyśmy potraktowali te słowa na serio? – pytał obecnych bp Pierskała.

    Po raz kolejny w Winowie spotkali się członkowie i sympatycy ruchów i wspólnot działających w diecezji opolskiej. Podczas konferencji ks. Mateusz Buczma omawiał słowa adhortacji apostolskiej „Evangelii gaudium”, rozważając, czy to, do czego zaprasza papież, to wyzwanie czy marzenie. – Potraktujmy to jak wyzwanie, bo takie podejście daje nam szansę rozwoju. Problem jest w naszych sercach i głowach – mówił.

    Do encykliki i do słów niedzielnej Ewangelii nawiązał też podczas kończącej kongres Eucharystii bp Rudolf Pierskała. – Dziś każdy z nas jest zaproszonym na ucztę. Jesteśmy też sługami, którzy mają iść po innych. Zauważamy i doświadczamy – myślę, że wy w swoich parafiach też – że niektórzy zaproszeni wymawiają się od niedzielnej uczty. Czy nas to obchodzi, czy jest nam obojętne, że tylu braci i sióstr nie ma na niedzielnej Mszy św.? Papież Franciszek wskazuje, że wszyscy mają prawo przyjąć Ewangelię, ale chrześcijanie mają obowiązek ją głosić wszystkim, nie wyłączając nikogo – wołał do obecnych.

    Wśród wniosków, które wypracowali w grupach uczestnicy, były odpowiedzi na pytania: co „już nie działa” we wspólnocie, co można zrobić, by temu zaradzić, oraz co jest najtrudniejsze we wdrożeniu słów Franciszka. – Najtrudniejsze jest umierać, to znaczy pozwolić, by to nie moje było na wierzchu, ale to, co Boże – referował Zygmunt, jeden z uczestników. – Trzeba być gotowym na upokorzenie, na bycie odrzuconym, a jednocześnie nie myśleć, że ja się nie nadaję. Najtrudniej być świadkiem we własnym domu – wskazywali inni. Były też uwagi dotyczące hermetycznego języka, otwartości na zmiany i pogłębiania formacji.

    Ważnym tematem spotkania była jedność. – Kościół to wspólnota wspólnot. Tu, w kościele, przy Eucharystii powinniśmy się jednoczyć. To jedność jest znakiem, że coś pochodzi od Jezusa. Dawać świadectwo jedności to nasze podstawowe zadanie. Praca takich grup jak wasze wspomaga, a nie szkodzi jedności parafii, bo pogłębia wiarę jej członków. Ze wspólnej modlitwy, rozważania słowa Bożego i Eucharystii czerpią oni tę żywotność – podkreślał biskup.

    W spotkaniu wzięli udział m.in. przedstawiciele Odnowy w Duchu Świętym, Szkoły Nowej Ewangelizacji, Ruchu Światło–Życie, Drogi Neokatechumenalnej, Chemin Neuf, Grupy Trudnych Małżeństw Sychar, Wspólnoty Krwi Chrystusa, Miłości i Miłosierdzia Jezusa, Domowego Kościoła, Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, Duszpasterstwa Akademickiego, Apostolstwa Dobrej Śmierci, Wspólnoty NSPJ i Miłosierdzia Bożego w Zjednoczeniu Apostolstwa Katolickiego i Ruchu Maitri.

    Błogosławiony niepokój

    Rozmowa z ks. Mateuszem Buczmą, koordynatorem wspólnot, ruchów i stowarzyszeń katolickich diecezji opolskiej.

    Karina Grytz-Jurkowska: Jaki jest cel tegorocznego kongresu?

    Ks. Mateusz Buczma: Kongres jest dobrą okazją na spotkanie osób zaangażowanych w różne wspólnoty, ruchy w naszej diecezji, na doświadczenie daru jedności w różnorodności, ubogacanie siebie nawzajem, ale też na wspólną modlitwę, adorację Najświętszego Sakramentu i Eucharystię. W tym roku myślą przewodnią jest „Radość Ewangelii” z adhortacji papieża Franciszka. Wydaje się, że ten dokument ciągle jest jeszcze dla nas do odkrycia.

    Jego treść była też tematem konferencji i pracy w grupach. Czy jakaś myśl szczególnie?

    – Papież dużo mówi o nawróceniu pastoralnym, czyli przejściu od działań zachowujących obecny stan rzeczy do nastawienia misyjnego. Chodzi o to, by nie przyzwyczajać się do przeciętności, ale wejść na stałą ścieżkę wzrostu. Najbardziej zdradliwy stan Kościoła jest taki, kiedy wydaje się, że wszystko biegnie tak samo, a w szarym pragmatyzmie codzienności wiara gaśnie.

    Sporo uwagi poświęciliście wspólnotowości i jedności...

    – Ewangelizacja jest polem, które szczególnie domaga się tej jedności, bo inaczej nie jesteśmy wiarygodni. Tak jest na misjach gdzieś w Afryce, ale i tu, gdzie działa wiele ruchów i wspólnot o różnych charyzmatach. Bardzo bym nie chciał, by któryś z nich zwalniał się z dążenia do jedności, mówiąc, że my działamy w ramach swojego charyzmatu i to wystarczy. Pięknie to zawiera hasło: „Po co mamy robić osobno coś, co możemy zrobić razem?”.

    Jaki efekt ma przynieść ten kongres?

    Oczekuję po nim takiego świętego, dobrego niepokoju. Mam nadzieję, że to wyzwanie Franciszka będzie w uczestnikach pracować, że wrócą do swoich wspólnot i przemyślą, co można zmienić.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół