• facebook
  • rss
  • Wielkie cuda

    dodane 15.06.2017 00:00

    Do pielgrzymki mniejszości narodowych i etnicznych jesteśmy przyzwyczajeni. To jest jednak w Polsce pielgrzymka wyjątkowa, poniekąd nasza „specjalność”.

    Niemcy z różnych stron Śląska i z zagranicy, grupa Romów czy kultywujący śląską gwarę i tożsamość zbierają się w tym samym czasie w jednym miejscu i modlą się, każdy w swoim języku. – To jest nasz śląski dom, tu od wieków przybywali ludzie różnych narodowości i kultur – przypomniał przed Mszą św. gwardian annogórskiego klasztoru franciszkanów o. Jonasz Pyka.

    W tym roku pielgrzymka wypadła w uroczystość Zesłania Ducha Świętego. – Zstąpienie Ducha Świętego w Jerozolimie pokazało, jak bardzo Pan Bóg wartościuje i szanuje poszczególne kultury i języki. Pięćdziesiątnica podkeśla, jak ważne jest przezwyciężanie egoizmu, szacunek dla innych, jak konieczna jest jedność duchowa różnych ludów i narodów oraz prawdziwa troska o dobro wspólne – mówił bp Andrzej Czaja, który przewodniczył Mszy św. Ordynariusz opolski mówił o trzech wielkich cudach, których dzisiaj potrzebujemy. Miały miejsce, kiedy Duch Święty zstąpił na apostołów, którzy zaczęli przemawiać do Żydów z wielu stron świata zgromadzonych w Jerozolimie na święto Pięćdziesiątnicy. Nie chodzi jednak o nadzwyczajne dary łaski zwane charyzmatami. – Pierwszym cudem jest wiara w miłość Boga do nas, ludzi. Drugim – dopuszczenie, aby Duch Święty mógł w nas twórczo działać. Trzecim cudem, którego bardzo potrzebujemy, jest jedność, komunia w Duchu Świętym – wyliczał biskup opolski, dodając, że tych rzeczywistości najbardziej brakuje w rodzinach, parafiach, w życiu społecznym i politycznym. – Maleje też uznanie dla osób należących do innych kultur i władających innym językiem. Mniejszości narodowe i etniczne stają się nieraz drzazgą w oku – mówił bp Czaja. Jako lekarstwo na bolączki kryzysu wiary i miłości wskazywał usilną modlitwę o zstąpienie Ducha Świętego „tu i teraz”– Nikt z nas nie jest w stanie przezwyciężyć tego kryzysu o własnych siłach. Do tego potrzeba wypełnionego Bożym Duchem serca, które jest otwarte, wrażliwe i piękne – podkreślał bp Andrzej Czaja.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół