Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Szukajmy go w tym, co nam zostawił

Bp Andrzej Czaja zachęca do sięgania do konferencji i wywiadów ks. Krzysztofa Grzywocza i do uczestnictwa w Mszy św., która zostanie odprawiona w czwartek 31 sierpnia o 15.00 w kościele seminaryjnym w Opolu.

W środę 23 sierpnia zakończyła się akcja ratownicza po zaginięciu ks. Krzysztofa Grzywocza w Alpach. Do Opola wróciła delegacja opolskiej kurii, która była w Szwajcarii na miejscu poszukiwań. Podczas konferencji prasowej z dziennikarzami spotkali się bp Andrzej Czaja, ks. Joachim Kobienia, sekretarz biskupa opolskiego, ks. Arnold Drechsler, dyrektor opolskiej Caritas, i Piotr Dobrowolski.

- Nie możemy ani powiedzieć, że ks. Krzysztof zginął, ani też nie możemy uznać, że żyje. Stwierdzamy, że zaginął, dlatego akcję ratowniczą przerwano - powiedział bp Andrzej Czaja. Oddał głos swoim wysłannikom, którzy opowiedzieli o przebiegu akcji prowadzonej w Alpach. Wielokrotnie podkreślali ogromne zaangażowanie i przejęcie członków wszelkich służb. (Jak przebiegała akcja ratownicza w Alpach? - TUTAJ)

Pojawiły się pytania, co dalej. Czy będą dalsze akcje poszukiwawcze? - Akcja ratownicza jest skończona. Jeśli przyjaciele lub alpiniści zdecydują się na wyjście w góry, to nie będzie to akcja poszukiwawcza. To bardziej chodzi o przejście tym szlakiem, które będzie formą pożegnania, pozdrowienia. Z nadzieją, że może akurat Boska Opatrzność pozwoli nam go znaleźć - podkreślił bp Andrzej Czaja.

Ks. Joachim Kobienia powiedział też, że w rozmowie z bratem ks. Krzysztofa Grzywocza pojawiło się pytanie, czy ks. Krzysztof chciałby być znaleziony. - „Jeślibym zaginął w górach, to bardzo proszę - szukajcie mnie, ale jeśliby nie było szans na znalezienie mnie żywym, to nie szukajcie” - cytował ks. Kobienia. - To były słowa ks. Krzysztofa. Są świadkowie, którzy je słyszeli. To słowa wypowiedziane zupełnie poważnie - mówił ks. Kobienia.

- Przed chwilą rozmawiałem z bratem ks. Krzysztofa, Adrianem, który wprost zacytował zdanie: „Szukajcie mnie, a nie ciała” - mówił biskup opolski. - I ja poszedłbym w tym kierunku, że my, którzy jesteśmy bardzo zauroczeni jego myślą, postawą, posługą, szukajmy go w tym, co nam zostawił. Mamy wiele wspaniałych konferencji, niektóre nagrane, niektóre na piśmie. Ja bym wszystkich zachęcał, by teraz, w tym czasie, kiedy nadziei nie tracimy, odnieść się do tego, co nam zostawił. Tam go znajdziemy, w jego twórczości, w jego wywiadach - podkreślał ordynariusz.

- Zachęcam też, by wiele się modlić, bo na modlitwie jakoś się z nim spotkamy, w przestrzeni jedności, odniesienia do Boga - mówił bp Czaja.

- Zapraszam wszystkich na szczególną liturgię, którą chcemy sprawować w naszym kościele seminaryjnym 31 sierpnia, w przyszły czwartek. To będzie dokładnie 2 tygodnie od dnia, kiedy zaginął - zapraszał ordynariusz.

Msza św. rozpocznie się o 15.00, w Godzinie Miłosierdzia. - To będzie liturgia sprawowana do Bożej Opatrzności, w której będziemy powierzać życie ks. Krzysztofa. My nie wiemy, co jest z życiem doczesnym, ale o jego życie w ogóle - nie boimy się - zaznaczył biskup opolski. I raz jeszcze podkreślił, że teraz ważne jest odnajdywanie ks. Grzywocza na ścieżkach komunii wiary.

Msza św. będzie sprawowana również w sobotę 2 września o 18.00 w rodzinnej parafii ks. Grzywocza - NMP Królowej Świata w Kędzierzynie-Koźlu-Rogach. Będzie jej przewodniczył bp Andrzej Czaja.

Czytaj także:

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

  • Gość
    24.08.2017 14:49
    Skąd wiadomo ,że on nie żyje. A jeśli akcja zostanie przerwana ,to co z tymi pieniędzmi, które były na ten cel zbierane? Nie ma innych możliwości szukania ...?
    doceń 5
  • Gość
    24.08.2017 15:02
    Tego dnia 17 sierpnia gdy zaginął Ks Krzysztof było Słowo ;"Dziś pocznę wywyższać cię w oczach całego Izraela, aby poznano, że jak byłem z Mojżeszem, tak będę i z tobą...." Jordan bowiem wezbrał aż po brzegi przez cały czas żniwa, zatrzymały się wody płynące z góry i utworzyły jakby jeden wał na znacznej przestrzeni od miasta Adam leżącego w pobliżu Sartan, podczas gdy wody spływające do morza Araby, czyli Morza Słonego, oddzieliły się zupełnie, a lud przechodził naprzeciw Jerycha. Kapłani niosący Arkę Przymierza Pańskiego stali mocno na suchym łożysku w środku Jordanu, a tymczasem cały Izrael szedł po suchej ziemi, aż wreszcie cały naród skończył przeprawę przez Jordan.
    ....."
    Pan Bóg zawołał go....
    doceń 6
  • Karol
    24.08.2017 15:09
    "Jeśli przyjaciele lub alpiniści zdecydują się na wyjście w góry, to nie będzie to akcja poszukiwawcza. To bardziej chodzi o przejście tym szlakiem, które będzie formą pożegnania, pozdrowienia. Z nadzieją, że może akurat Boska Opatrzność pozwoli nam go znaleźć - podkreślił bp Andrzej Czaja." Czasami byłoby lepiej gdyby biskupi się na pewne tematy nie wypowiadali. To jest jakieś takie lakoniczne i infantylne, że szkoda komentarza
  • Iwona
    24.08.2017 17:18
    Albo ciało księdza leży pod lawiną albo został uprowadzony.
    doceń 8
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy