• facebook
  • rss
  • Szkoła dojrzałej miłości

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 45/2017

    dodane 09.11.2017 00:00

    Formacja w Ruchu Czystych Serc leczy zranienia, uwalnia od zniewoleń, kształtuje dobre cechy charakteru, pozwala wyzbywać się egoizmu i przede wszystkim uczy kochać.

    Marcin, Adam, Patrycja i Tomek to czworo młodych ludzi, których połączyła wspólnota RCS-u, działająca przy Duszpasterstwie Akademickim „Resurrexit”. Dziś znają swoje powołanie, otwarcie mówią o wartości czystości, z radością jeżdżą na ewangelizacje. Ale nie zawsze tak było.

    Miłość sensem życia

    – Od dzieciństwa chodziłem do kościoła, byłem ministrantem, potem lektorem, ale moja wiara była wiarą dziecka. Z wiekiem miałem coraz więcej pytań, aż przyszedł taki czas, że zatracił mi się sens życia. Miałem wtedy 17 lat i ten depresyjny stan, w którym nie wiedziałem, po co w ogóle wstaję, trwał kilka tygodni. Po czasie przyjaciel powiedział mi, że ta depresja mogła wziąć się z nieczystości, w której wtedy tkwiłem – opowiada Marcin Szmul, animator w Ruchu Czystych Serc.

    Dostępne jest 8% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół