Nowy numer 28/2018 Archiwum

Teologowie moralnego sprzeciwu

Stein, Jacob, Bonhoeffer i Staritz – czworo teologów związanych z przedwojennym Wrocławiem płaciło wysoką cenę za wierność swoim przekonaniom.


Edith Stein, Żydówka, filozof, konwertytka, karmelitanka, męczenniczka i święta Kościoła katolickiego, oraz Dietrich Bonhoeffer, ewangelicki pastor i oryginalny teolog, ponieśli śmierć męczeńską. Bł. Teresa Benedykta (E. Stein) zapłaciła w Auschwitz śmiercią za żydowskie pochodzenie, Bonhoeffer tą samą ceną okupił swój sprzeciw wobec nazizmu i udział w ruchu oporu. To znani na całym świecie chrześcijanie z wrocławskimi korzeniami. 
Fundacja „Dom Pokoju”, realizując projekt „Religia–Kultura–Edukacja”, dołączyła do nich mniej znanych ziomków – Katharinę Staritz (ewangelicką teolożkę i pastorkę) i rabina Benno Jacoba. Staritz, stając w obronie Żydów, naraziła się na prześladowania wewnątrz swojego Kościoła, a w końcu została uwięziona w Ravensbrück. Benno Jacob, ceniony komentator Starego Testamentu, już w XIX wieku sprzeciwiający się antysemityzmowi na Uniwersytecie we Wrocławiu, zdążył uciec przed obozem koncentracyjnym, emigrując do Anglii.

O ich losach i niezłomnej moralnej postawie opowiadali w Centralnej Bibliotece „Caritas” w Opolu Edward Skubisz i Anna Siemieniec z wrocławskiej fundacji „Dom Pokoju”. 
– Oni widzieli i krytykowali fakt, że religia w nazistowskich Niemczech funkcjonuje jako dodatkowy, mało wartościowy aspekt życia. Widzieli, że Kościół staje się narodowy i ma za zadanie wspierać państwo. Pastorzy byli opłacani przez państwo i nie mogli go krytykować, musieli milczeć. Wiara, religia, Kościół, Bóg stały się narzędziem państwa. Nasi bohaterowie to właśnie krytykowali, każdy na swój sposób. Mówić prawdę, sprzeciwiać się hipokryzji – oni widzieli to jako swoje zadanie – mówił Edward Skubisz, założyciel fundacji. 
Osobista historia Edwarda Skubisza także wzbudziła zainteresowanie słuchaczy. Teolog, katecheta, pracownik pastoralny urodził się w Bredzie (Holandia) jako syn polskiego żołnierza I Polskiej Dywizji Pancernej generała Maczka, która wyzwalała to miasto. Od ojca, który pochodził z Drohobycza, otrzymał największą życiową lekcję szacunku i tolerancji. – Kiedyś rozmawiał z Niemcem i zapytałem go, dlaczego rozmawia z wrogiem. Odpowiedział mi, że nie rozmawiał z wrogiem, tylko z człowiekiem. I dodał, że na wojnie wszyscy byli jak bestie, a po wojnie musimy żyć jak ludzie – wspominał Skubisz.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma