Nowy numer 28/2020 Archiwum

Pieśń wielu pieśni

Wdzisiejszej liturgii nie my sięgamy po Psałterz. To Maryja sięgnęła i po Psałterz, i po kilka innych pieśni z Biblii starego przymierza.

My tylko powtarzamy Jej słowa, które wyśpiewała przy spotkaniu z Elżbietą, gdy obie dziecka się spodziewały. Jedno dziecko – Elżbiety, miało być prorokiem. Drugie Dziecko – Maryi, było Synem Najwyższego.

Maryja zaczyna od okrzyku uwielbienia Boga, który przeszedł do naszej chrześcijańskiej tradycji w brzmieniu języka łacińskiego: Magnificat anima mea Dominum – Wielbi dusza moja Pana. Tak swoje uwielbienie wyśpiewała Bogu Anna, matka proroka Samuela. Maryja wplata w jej słowa motyw radości z pieśni proroka Habakuka – przejmującej pieśni z czasów trudnych. Nie sposób wyliczać całej reszty tych odniesień. Wszystkie owe starożytne wątki i fragmenty zdań nabierają w ustach Maryi nowego i pełniejszego znaczenia. Inaczej powiem: dopiero teraz w tej pieśni zaczynamy rozumieć ich ponadczasową treść i wymowę. Bo radość, każda, ale tym bardziej radość z powodu ogromu Bożych darów, jest ponadczasowa. Taka radość jednoczy wielu ludzi i także nasze serca ku Wszechmocnemu kieruje. Ku Temu, którego imię jest święte, a miłosierdzie ponad wiekami. Łk 1,46nn – tekst na s. 15 [3. niedziela Adwentu B]

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama