Nowy numer 41/2018 Archiwum

Zaczęli od kapliczki

Mieszkańcy wybudowali kościół niemal od nowa po 33 latach od budowy poprzedniego.

Jastrzygowice, wieś należąca do parafii Kościeliska (dekanat Gorzów Śląski), po raz pierwszy pojawiają się w dokumencie z 1372 r. i noszą wtedy nazwę „Hertwigowitcz”. Tutaj przebiega granica diecezji opolskiej z archidiecezją częstochowską i wzdłuż rzeki Prosny – geograficzna granica Śląska z Wielkopolską, ongiś także granica państw. Z historii warto odnotować, że w 1816 r. gospodarze z Jastrzygowic wykupili od właścicielki tutejszych dóbr jej część majątku, a także m.in. prawa sądowe. „Zaczęła się nowa epoka w dziejach wioski. Stała się ona wolną i niezależną od nikogo, oprócz władzy państwowej” – pisze w bogato udokumentowanej książce o dziejach parafii Kościeliska ks. dr Bernard Joszko. Sołtys miał wtedy wielką władzę, a o wielu sprawach decydowało głosowanie gromady. Może wtedy w mieszkańcach Jastrzygowic narodziło się mocne poczucie odpowiedzialności za wspólne dobro i niezależność? Branie spraw we własne ręce – jak to się dzisiaj mówi.

Pod opieką św. Jana

Do końca lat 70. ubiegłego wieku w Jastrzygowicach nie było kościoła. – Była tylko przydrożna kapliczka, ale ja jej już nie widziałem, nawet do żadnego jej zdjęcia nie dotarłem – mówi ks. Józef Zyzik, proboszcz w Kościeliskach od 30 lat.

Kapliczka jastrzygowicka wedle lokalnej tradycji powstała w I połowie XIX wieku po nawałnicach, które spowodowały straty w uprawach, a w konsekwencji – głód. Mieszkańcy wybudowali więc kapliczkę ku czci św. Jana Chrzciciela jako akt oddania się świętemu pod opiekę. Panu Bogu zaś ślubowali, że corocznie w święto Jana Chrzciciela będą szli procesją błagalną do kościoła parafialnego i z powrotem. Po ponad stu latach kapliczka wymagała kapitalnego remontu. W 1979 r. proboszcz ks. dr Jerzy Heiny zachęcał do tego parafian z Jastrzygowic. Kiedy przystąpili do prac, okazało się, że ze względu na stan techniczny trzeba ją praktycznie wybudować od nowa.

Zaczęli bez pozwolenia

Postanowili więc coś więcej: że odbudują kapliczkę większą, a właściwie – mały kościół. Ale bez informowania władz państwowych, które – jak przewidywano zgodnie z doświadczeniem wielu ówczesnych parafii – takiego pozwolenia nie dadzą. – Zaczęli, nie informując nawet proboszcza. On był już bardzo chory, nie miał siły, nie jeździł do Jastrzygowic. A budowa w trakcie prac nabierała coraz większych rozmiarów. I tak zamiast kapliczki ostatecznie wybudowali kościół. Wzniesiony z wielkim sercem, ale też, trzeba powiedzieć, z byle czego, z materiałów, jakie były dostępne. Przecież wtedy brakowało wszystkiego. Proboszcz Heiny pisał do biskupa Adamiuka nawet o kilka worków cementu – opowiada ks. Zyzik. W międzyczasie jednak władze państwowe dowiedziały się o nielegalnej budowie i wydały nakaz wstrzymania prac. Prawie rok trwały trudne zabiegi o zgodę na budowę. Szczęśliwy finał miał miejsce 27 czerwca 1982 r., kiedy bp Jan Wieczorek poświęcił w Jastrzygowicach kościół pw. św. Jana Chrzciciela.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy