Nowy numer 25/2018 Archiwum

Moralny imperatyw

Jakiś czas temu te słowa obiegły Polskę.

Wypowiedziała je przed śmiercią Inka: „Powiedzcie babci, że zachowałam się jak trzeba”. Korzeniem, z którego wyrasta taka postawa, jest przeświadczenie, że istnieje jakieś „trzeba”. Czyli jakiś imperatyw. Nie nakaz bądź zakaz prawny. Nawet nie któreś z przykazań Dekalogu. Ów imperatyw trudno ująć w formułę słowną. Jeśli już – to jakąś ogólną, z wieloma zmiennymi elementami. To powoduje, że dla niektórych wydaje się to bajką dla grzecznych dzieci lub oderwaną od życia ideologią. Moralny imperatyw może dotyczyć różnych obszarów ludzkiego świata i życia. W praktyce zazwyczaj są to obszary jakoś się przenikające. Dla Inki: ojczyzna, wolność, walka, służba, pomoc rannym, wierność zobowiązaniom i przekonaniom... To wszystko wyrażone krótkim zdaniem: „zachowałam się jak trzeba”. A babcia będzie wiedziała, o co chodzi. Bo moralny imperatyw nie jest sprawą jednej, rozpatrywanej w oderwaniu od środowiska osoby. To wykwit świadomości społecznej – narodowej, religijnej, zawodowej, powołaniowej i nie tylko. Bez odczuwania tego imperatywu żyje się wygodniej. Ale społeczeństwa stają się słabe, aż po ich rozpad. To, niestety, słabość naszych dni.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma