Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Opolski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O diecezji
    • HISTORIA DIECEZJI
    • KURIA
    • PARAFIE
    • BISKUPI

Najnowsze Wydania

  • GN 23/2026
    GN 23/2026 Dokument:(9748536,Przyszedł czas na uczynki miłosierdzia względem duszy)
  • GN 22/2026
    GN 22/2026 Dokument:(9738638,Charakterni paziowie Jego Królewskiej Mości Mwangi II)
  • Gość Extra 2/2026 (16)
    Gość Extra 2/2026 (16) Dokument:(9730825,Na tobie zbuduję Kościół)
  • GN 21/2026
    GN 21/2026 Dokument:(9728452,Albo nie słyszą, albo nikt nie woła)
  • GN 20/2026
    GN 20/2026 Dokument:(9718961,Nie zmieniajcie nam nauki)
opole.gosc.pl → Wiadomości z diecezji opolskiej → Opolskie Lamy po raz 15.

Opolskie Lamy po raz 15. przejdź do galerii

Trwa 15. Festiwal Filmowy Opolskie Lamy. Jutro honorowa nagroda trafi do Mariana Dziędziela.

Karina Grytz-Jurkowska Karina Grytz-Jurkowska

|

6 października 2017 GOSC.PL

dodane 6 października 2017
aktualizacja 6 października 2017
0 FB Twitter
drukuj wyślij

Opolskie Lamy po raz 15.   Niektóre filmy można obejrzeć w namiocie przy Cinobusie na opolskim rynku Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Klasyką w postaci projekcji „Krótkiego filmu o zabijaniu” Krzysztofa Kieślowskiego, wyświetlanego z Cinobusu - specjalnego filmowego autobusu stojącego na opolskim rynku - rozpoczęło się w środę 4 października wieczorem to filmowe święto. Po seansie nastąpiła niezwykle ciekawa rozmowa z operatorem filmu Sławomirem Idziakiem.

- Ja w ogóle nie chciałem robić tego filmu, więc spróbowałem dać takie warunki, na które Kieślowski się nie zgodzi. Stwierdziłem, że chcę to zrobić na zielono, używając filtrów przejściowych - zaczął opowiadać autor zdjęć wielu znanych światowych produkcji. - On na to: „Ale to jest film seryjny, jak to będzie wyglądało?”. Odpowiedziałem: „Jak nie chcesz, to nie!” i zadowolony uznałem sprawę za zakończoną. Tymczasem na pożegnalnej kolacji on wygłasza zdanie: „Słuchaj stary, ja robię 10 filmów, jak jeden z nich chcesz robić jako zielone g..., to twoja sprawa”. Ja po raz pierwszy w swoim życiu miałem poczucie, że ktoś mi zdjął ciężarek z głowy, mogłem zrobić, co chcę, zaryzykować. A nie chciałem robić tego filmu, bo to wcale nie jest przyjemne. Taplanie się w błocie, wieszanie kogoś przez tydzień... Uczestniczymy w mordzie! Ja już to wcześniej przeżyłem. Kiedy robiłem film o wieszaniu partyzantów w Suchej Beskidzkiej, nagle złapałem się z Zaorskim na tym, że 30 lat wcześniej ludzie myśleli to samo co my, jak tych ludzi powiesić - oni naprawdę, my w filmie, ale myślenie jest takie samo, podobnie działa na mózg!

Opolskie Lamy po raz 15.   Spotkanie ze Sławomirem Idziakiem poprowadził ks. prof. Marek Lis Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość S. Idziak tłumaczył od kulis odpowiedzialność wynikającą z dużych pieniędzy angażowanych w produkcję, tempo kręcenia i skrajności, które spotyka podczas pracy nad różnymi filmami - od „Krótkiego filmu...” po Harrego Pottera. Zachęcał do sięgania i korzystania z narzędzi filmowych posiadanych przez niemal każdego, czyli telefonu komórkowego, by samodzielnie uwieczniać rzeczywistość.

A od wczoraj w kinie Meduza można oglądać bloki głównego konkursu, filmów amatorskich oraz znane już produkcje, jednak organizatorzy zapraszają także do udziału w innych wydarzeniach.

- Czeka nas bardzo dużo wydarzeń, 11 dni festiwalu, ponad 150 filmów, 45 w samym konkursie głównym. A prócz filmów aż pięć koncertów różnego rodzaju, warsztaty, wystawy. Wszystko to nie tylko w kinach, ale także w teatrach, w Cinobusie na opolskim rynku, NCPP, filharmonii opolskiej, Xaverianum, SCK, Muzeum Śląska Opolskiego, poczekalni Dworca Głównego PKP. Yach Paszkiewicz prócz tego, że będzie jurorem, poprowadzi warsztaty Master klasy na naszym wydziale sztuki UO - wymienia Patrycja Kostyra ze Stowarzyszenia Opolskie Lamy.

Zachęca gorąco do oglądania filmów konkursowych, bo wśród nich są dzieła najzdolniejszych młodych twórców, m.in. krótkometrażowy obraz zwycięzcy tegorocznego festiwalu w Gdyni.

Opolskie Lamy po raz 15.   Charakterystyczne Lamy stanęły m.in. koło kina Meduza Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość - To jest mix tego, co dzieje się po szkołach filmowych, akademiach artystycznych - dokument, animacja, fabuła. To nazwiska, które wkrótce mogą być bardzo znane. Te pokazy są dość długie, trwają 3-4 godziny, ale robimy przerwy, a wejścia są darmowe - mówi współorganizatorka.

Prócz filmów konkursowych jest klasyka i panorama współczesnego kina światowego i polskiego (np. „Dom zły” czy „Wesele” W. Smarzowskiego, „Dług” K. Krauzego, „The Square” Rubena Ostlunda), ale też wydarzenia towarzyszące, jak koncerty: Motion Trio, Jareckiego, Tymona Tymańskiego, filmy z muzyką na żywo czy spotkania z twórcami - reżyserami, aktorami. Większość wydarzeń jest bezpłatnych albo opłata jest niewielka.

Statuetkę Honorowej Lamy - za całokształt dorobku i osiągnięć artystycznych - otrzyma na sobotniej gali aktor Marian Dziędziel.

Festiwal potrwa do 14 października. Szczegółowy program można znaleźć na stronie: www.opolskielamy.pl

« ‹ 1 › »
15. Festiwal Filmowy Opolskie Lamy

Foto Gość DODANE 06.10.2017 AKTUALIZACJA 06.10.2017

15. Festiwal Filmowy Opolskie Lamy

​4.10.2017, Opole. Festiwal Opolskie Lamy zainaugurował "Krótki film o zabijaniu" K. Kieślowskiego i spotkanie ze Sławomirem Idziakiem, twórcą zdjęć. Po rozmowie był też czas na autografy.  
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:
  • FESTIWAL
  • FESTIWAL FILMOWY OPOLSKIE LAMY
  • FILM
  • STOWARZYSZENIE OPOLSKIE LAMY

Polecane w subskrypcji

  • Róże buchające ogniem. W Polsce do Żywego Różańca należy 2,5 mln osób
    • kościół
    Róże buchające ogniem. W Polsce do Żywego Różańca należy 2,5 mln osób
    Franciszek Kucharczak
  • Ofiara nie poszła na marne. Czechy mają nowych błogosławionych męczenników komunizmu
    • Czechy
    Ofiara nie poszła na marne. Czechy mają nowych błogosławionych męczenników komunizmu
    Andrzej Grajewski
  • Wolni wśród niewolników. Beatyfikacja męczenników salezjańskich
    • kościół
    Wolni wśród niewolników. Beatyfikacja męczenników salezjańskich
    Ks. Tomasz Jaklewicz
  • Uznanie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą zapowiedzią tego, co nas czeka w przyszłości?
    • polska
    Uznanie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą zapowiedzią tego, co nas czeka w przyszłości?
    Andrzej Grajewski
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X