Nowy numer 28/2020 Archiwum

Z ołowiu i światła

Postrzegał świat i życie jak promienie przechodzące przez witraż – różnobarwne, z wielu różnych elementów, rozjaśnione pasją i miłością.

Szklane obrazy

Wyniesione ze studiów umiejętności i pasja oraz wynikające ze zniszczeń wojennych zapotrzebowanie sprawiło, że w 1959 r. w piwnicy otworzył pracownię witraży. Przez lata zdobił głównie okna różnych obiektów sakralnych, później także świeckich: ratuszów, cechów, domów. Witraże Tomasza Cubera – w całości jego autorstwa bądź wykonane według rysunku innego projektanta – znajdują się m.in. w katedrze opolskiej i u sióstr de Notre Dame, w bazylice w Nysie, w kościołach w Zabrzu, Rybniku, Łubowicach, Mosznej, Kotlarni, ale też w kaplicy Towarzystwa Szensztackiego w Koblenz. Z synem robił witraże do Domu Misyjnego w Monachium, a dumą jego syna jest 15 okien z wizerunkami 14 świętych i żyjącego jeszcze wówczas papieża w Domu Pielgrzyma im. Jana Pawła II w Rzymie (współprojektowane przez Elżbietę Manno). Tomasz robił witraże także do pobliskich wiejskich kościołów, np. w Naczęsławicach, Wróblinie, w okolicach Raciborza oraz Bytomia itd. Był laureatem licznych i prestiżowych nagród, ale nie przywiązywał do tego wielkiej wagi. Współpracował za to z młodymi, później cenionymi artystami, jak Zygmunt Brachmański czy Witold Pałka, którzy dzięki niemu dostawali pierwsze zlecenia (na rzeźby, polichromie lub projekty witraży).

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama