Nowy numer 28/2020 Archiwum

Z ołowiu i światła

Postrzegał świat i życie jak promienie przechodzące przez witraż – różnobarwne, z wielu różnych elementów, rozjaśnione pasją i miłością.

Dom

Specyfiką i atutem Cuberów był ich dom – pachnący kawą i ciastem, zawsze otwarty na gości, niezależnie od statusu i narodowości, ciekawych historii Głogówka i jego zabytków. Bo zafascynowany swoim miastem pan Tomasz zarażał tym odwiedzających, snując ciekawe opowieści. Jak pisał po jego śmierci we wspomnieniu do jednej z gazet poeta Tadeusz Soroczyński, „chociaż zaabsorbowany zawodową pracą, zawsze znalazł wolną chwilę dla przyjezdnych, aby oprowadzić ich po mieście, opowiedzieć o jego osobliwościach, rysując plastycznie perspektywy rozwoju”. Tomasz Cuber zmarł w 1987 r., od jego urodzin mija 105 lat, 30 lat od jego śmierci. Pracownię przejęli synowie: Michał i Marian, teraz już i syn Michała, Aleksander Devosges-Cuber prócz pracy w Muzeum Regionalnym zajmuje się witrażami. Ilu sławnych ludzi, naukowców, literatów i dziennikarzy gościł dom państwa Cuberów, tworząc w nich pozytywny wizerunek Głogówka, trudno zliczyć. – Dziadek miał dużą łatwość w tworzeniu ciepłych, przyjacielskich, bezinteresownych więzi między naszą rodziną a całymi rodzinami osób, które do nas przyjeżdżały. Niektóre trwają już trzecie pokolenie. I takim duchem, myśleniem przesiąknęliśmy wszyscy – uśmiecha się jego wnuk.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama