Nowy numer 38/2018 Archiwum

Natchnienie komunizmu

Indywidualizm i komunizm są przeciwstawne.

Dziś pytamy: czy komunizm może być natchnieniem dla etyki? Samo słowo stało się przecież obelgą. Ale jako chrześcijanie mamy zgoła inny punkt odniesienia niż komunizm polityczny. Dzieje Apostolskie, kreśląc obraz pierwotnej gminy chrześcijańskiej, powiadają, że „wszystko mieli wspólne”, a w następnym zdaniu znajdujemy szczegóły tej wspólnotowości. Stary łaciński przekład ma tu słowo communis. Nie wyszło z tą wspólnotowością. Niemniej jednak natchnienie pozostało. I wciąż wraca wśród chrześcijan jako jedna z podstawowych zasad elitarnych – tak zwany ślub ubóstwa w zakonach. Jednak tę biblijną ideę, w formie wypaczonej, przejęli twórcy komunizmu polityczno-policyjnego. Co z tego wyszło – dobrze wiemy. Taki komunizm nie może być natchnieniem. Jego historyczna katastrofa jest ostrzeżeniem, by szczytnych ideałów moralnych nie wprowadzać na siłę. Z drugiej zaś strony przyznać trzeba, że zasada wspólnoty posiadłości, dóbr, kapitału jest potrzebna. Od szczebla rodzinnego po obszar istnienia i funkcjonowania państwa (a pewnie i szerzej). Bo czymże jest system podatków i tak zwany majątek narodowy, jeśli nie praktyczną formą wspólnoty dóbr materialnych?

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma