Nowy numer 42/2019 Archiwum

Historia mówiona wnukom

Od dziesięciu lat uczestnicy programu słuchają i utrwalają opowieści starszych ludzi o historii osobistej i lokalnej.

Oto statystyka: 550 wywiadów audio, ponad 2 tysiące archiwalnych zdjęć, 5 klubów Odkrywców Historii Lokalnej, 6 publikacji książkowych. Te liczby są podsumowaniem dziesięciu lat działalności Archiwum Historii Mówionej (AHM) – projektu realizowanego przez Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej. W AHM chodzi jednak nie tylko o zebranie opowieści bezpośrednich świadków kluczowych wydarzeń XX wieku. – Sens naszej działalności znakomicie wyrażają słowa papieża Franciszka wypowiedziane w Polsce do młodzieży: „Rozmawiaj z rodzicami, z osobami starszymi, ale rozmawiaj przede wszystkim z dziadkami” – powiedziała Izabela Waloszek, manager AHM, podczas konferencji podsumowującej dziesięciolecie działalności Archiwum. – AHM warto kontynuować przede wszystkim ze względu na więzi międzypokoleniowe. Ten dialog pozwala młodym lepiej rozumieć nie tylko pokolenie ich dziadków i babć, ale także samych siebie – wtórował prof. Tomasz Grzyb, psycholog społeczny z SWPS we Wrocławiu, podkreślając, że ludzie sędziwi mają w swoich rękach skarb, jakim jest mądrość wypływająca z przeżytych lat i życiowych doświadczeń.

– Niestety, nikt nie chce do nich podejść i wziąć ten skarb z ich rąk – ubolewał prof. Grzyb. To być może nazbyt pesymistyczna ocena sytuacji. A w każdym razie na pewno niedotycząca młodzieży uczestniczącej w AHM. – Najbardziej zaciekawiła mnie opowieść babci o tym, jak przeżywała podróż z Kresów na Śląsk. Było to dla niej wielkie przeżycie, była wtedy małą dziewczynką. Musiała tak szybko zmienić swoje otoczenie – mówi Agnieszka Radziewicz z Byczyny, która spisała opowieść babci Kazimiery, wypędzonej w 1945 r. z Wołynia. Kazimiera Radziewicz do dziś przeżywa tragiczne wspomnienia dzieciństwa – rzeź wołyńską, w której zginęli m.in. jej dziadkowie. – Nie mogę zapomnieć o tej historii, często rozmawiamy o tym w rodzinie. Tak mocno to wszystko przeżyłam, że dotychczas nie potrafię kryminału oglądnąć. Zostały mi w oczach dramatyczne obrazy naszej wsi podpalonej przez banderowców– mówi pani Kazimiera. Nie we wszystkich rodzinach wracało się do wydarzeń sprzed lat. W czasach komunizmu niektóre tematy były zakazane i starsze pokolenie chroniło dzieci czy wnuki przed niebezpieczną wiedzą – milcząc. – Dopiero w ostatnich latach życia mojego zmarłego rok temu w wieku 94 lat wujka dowiedziałem się tak wiele o historii jego i całej rodziny. To były dla mnie najcenniejsze lata – mówił Ryszard Galla, poseł i przewodniczący Rady Nadzorczej Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL