Nowy numer 4/2019 Archiwum

Manipulacja liczbami

Liczbami obrazującymi majątek łatwo można manipulować. To znaczy powiedzieć, ale tak, by nie powiedzieć.

Od zwykłej „ściemy”, gdy żona pyta, ile mąż zarobił po godzinach. Po obliczenia produktu krajowego brutto (PKB). Mąż – wiadomo, chce coś tam sobie w kieszeni zostawić. Rząd – musi lepiej wyglądać niż rządy innych państw, bo od tego wiele zależy. Wszystko kłamstwo? Bynajmniej. Jednak obliczanie PKB jest na tyle skomplikowane, że jakaś nie do końca zdefiniowana wartość może powodować spore różnice. Więc definiujmy ją na swoją korzyść. Albo wszystkie tak zwane średnie zarobków. Pal sześć średnią, ale jakie są różnice między najwyższymi, przeciętnymi i najmniejszymi zarobkami? Ta wielkość zwie się w statystyce „odchyleniem standardowym”. Warto zwrócić uwagę, iż w medialnych informacjach nigdy nie jest podawana. Czy to już jest kłamstwem? Trudno tak osądzić. Ale jest to klasyczna manipulacja. Wiem, że nie zmienimy ani nawyków, ani sumień czy to poszczególnych ludzi, czy – tym mniej – rządzących i finansistów, ale powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że liczby nie mówią wszystkiego. Nie zawsze ze złej woli, nieraz jednak stają się narzędziem propagandy, czasem zaś nawet perfidnego zakłamania.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy