Nowy numer 04/2020 Archiwum

Zakochani w Głogówku

Dzięki Światowym Dniom Młodzieży odległość między naszymi krajami wydaje się mniejsza – mówią goście.

Choć od ŚDM w Polsce minęło już sporo czasu i wspomnieniem jest także spotkanie w Panamie, to nawiązane kontakty są na tyle żywe, że zaowocowały kolejną rewizytą. Z Panamy do parafii św. Bartłomieja w Głogówku przyjechała kilkuosobowa grupa.

Klaretyn o. Freddy Ramírez Bolaños jest dyrektorem katolickiego Radia Claret, niedawno został też proboszczem Sanktuarium Narodowego Serca Maryi w Panamie. Podczas wizyty do Polski towarzyszyli mu jego pomocnik Jesús oraz parafianka Clara Inés Morcillo de Grimaldos. Dwaj pierwsi gościli tu podczas ŚDM w 2016 r. Cała trójka przyjęła też głogówczan na początku tego roku w Panamie.

W Głogówku w tłumaczeniu z języka hiszpańskiego pomagała Kolumbijka, Amalia Gamboa Ramírez, która po ŚDM w 2016 r. została na studiach w Polsce w Warszawie. – Przyjechałam do Polski w ramach programu Erasmus, bo chciałam poznać kraj Jana Pawła II. Tak mi się spodobało, że zdecydowałam się tu studiować ekonomię, choć tęsknię za domem, a język polski sprawia mi jeszcze sporo trudności – przyznaje Amalia.

Nasza polska rodzina

– Jechałam tu z ciekawością i z wielkimi oczekiwaniami odnośnie do ludzi. I nie zawiodłam się – piękne krajobrazy Głogówka bardzo mi się podobają, a mieszkańcy są niezwykle ciepli i przyjaźni. Mam wrażenie, że znamy się od zawsze, że jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, mimo że nie mówimy tym samym językiem – dzieli się wrażeniami Clara Inés. Zachwyca ją gościnność i szczerość w okazywaniu serdeczności, głębia tradycji religijnych, wiary i to, że w liturgii aktywnie uczestniczą nawet małe dzieci. Przyznaje, że oni także zmagają się z laicyzacją i konsumpcjonizmem, zwłaszcza u młodych, i cieszy się ze wzrostu aktywności religijnej tej grupy po ŚDM.

Wspomina pięknie oświetlone i odwiedzane w Zaduszki cmentarze, polskie kościoły, często spotykane krzyże i kapliczki, i bardziej widoczne niż w Panamie osoby konsekrowane. – Byłem tu w 2016 r. podczas Dni w Diecezjach z wielką grupą Panamczyków, a z częścią jeszcze później. Opowiadałem potem w swojej parafii, że Polska to kraj z bardzo bogatą, choć trudną, bolesną historią, że skarbem tej ziemi są ludzie. Pobyt tu to dla mnie wielka radość i dar od Boga – mówi o. Freddy.

Głogówek spodobał się im wówczas tak, że po wydarzeniach centralnych w Krakowie, na pozostałe dni pobytu w Polsce wrócili do swoich „nowych” rodzin. – Podczas ŚDM 2016, przed wyjazdem do Krakowa, padre Freddy gościł w moim domu. Bardzo się zaprzyjaźniliśmy. Okazało się, że język zupełnie nie był problemem. Niektórzy nawet nazywali swoich gospodarzy nową rodziną. Do Panamy jechaliśmy już jak do swoich, podobnie oni teraz – tłumaczy Marek Szała. – Rzeczywiście parafianie pootwierali domy, ugościli, młodzież się zaangażowała. A gdy okazało się, że następne ŚDM będą w Panamie, to choć wcześniej wydawało się to nierealne, pojechaliśmy tam. I nadal wymieniamy maile, życzenia, zdjęcia na święta, urodziny – opowiada proboszcz ks. Ryszard Kinder.

Łączy wiara i cierpienie

Teraz odwiedzili Częstochowę, Wrocław, Kraków, sanktuarium Miłosierdzia Bożego i Centrum Jana Pawła II. Na miejscu spotkali się z uczestnikami ŚDM, a w Opolu z bp. Andrzejem Czają. – Ważnym punktem, który chcemy odwiedzić, jest Auschwitz i miejsca związane z o. Maksymilianem M. Kolbem, z powodu historii i ogromnego cierpienia mającego tam miejsce – przyznaje o. Freddy. – My mamy na studiach teologię cierpiących, mówimy o ludziach, których udziałem są takie traumatyczne przeżycia, bo Ameryka Łacińska też ma dużo miejsc cierpienia spowodowanego biedą, niesprawiedliwością. Kiedy nasz profesor mówił o tym, wspomniał o Auschwitz, odnosił się do tego, jak mówić o Bogu po Auschwitz, bo po tej historii można by stwierdzić, że Boga tu nie było – tłumaczy.

Możliwe, że spotkanie z biskupem też zaowocuje ściślejszą współpracą, bo była na nim mowa o wymianie w ramach duszpasterstwa młodzieżowego. Ojciec Freddy podkreśla, że takie relacje dają świadomość jedności i powszechności Kościoła i że choć różne są formy pobożności, liturgia i modlitwy wcale się tak nie różnią. – Może kilka osób stamtąd przyjechałoby do nas, a od nas tam, choć odległość i koszty są spore. Taki kontakt jest cenny – możemy się inspirować ich duchowością i pobożnością, poszerzeniem myślenia, by patrzeć na Kościół nie przez perspektywę Europy, ale lepiej rozumieć problemy chrześcijan z innych regionów świata. Przykładem jest ostatni synod amazoński – zgadza się ks. Joachim Kobienia, który towarzyszył Panamczykom w Opolu, ale był także z biskupem na ŚDM w Panamie. – Możemy czerpać z ich żywiołowości, patrzeć, jak tworzą parafialną rodzinę, wykraczającą poza kościół i liturgię – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama