Radzimir Burzyński wrócił z Nepalu zauroczony ludźmi.
Podróżnik opowiada o znajomościach zawartych w Katmandu i osobach spotkanych na szlaku. Wspomina zwłaszcza podopiecznych ośrodka Orchid Garden – m.in. dziecko, które podeszło do niego z prośbą: „Pouczysz się ze mną?”. Tak! Nie poprosiło o wspólną zabawę, ale o naukę. Wspomina również utalentowaną nastolatkę, która świetnie śpiewa, tańczy i gra w koszykówkę. – Gdyby urodziła się w Europie albo USA, miałaby znacznie większe szanse, że jej zdolności zostaną zauważone, ale mieszka w biednym Nepalu… – zauważa.
Subskrybuj i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści