• facebook
  • rss
  • Każdy jest wartościowy

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 25/2012

    dodane 21.06.2012 00:00

    Zuchy i harcerze, uczniowie z opolskiej szkoły specjalnej, tańcem dziękowali za gościnność i okazane serce.

    W sobotnie czerwcowe popołudnie mieszkańcy podgłubczyckich Zawiszyc bawili się wraz z dziećmi z Zespołu Szkół Specjalnych w Opolu, a dokładniej z uczniami PSP nr 13, i z grupą akrobatyczno-taneczną „Biedronki” z Domu Pomocy Społecznej w Czarnowąsach, prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr św. Jadwigi.

    Chcą pomóc

    W zawiszyckim sołectwie zaplanowano znacznie większy festyn integracyjny „Z serca do serca – mieszkańcy dzieciom” na rzecz powstającego w Głubczycach lokalnego centrum rehabilitacji dzieci i młodzieży, ale z obawy przed deszczową pogodą przełożono go na późniejszy termin. – To dla nas pierwszy raz. Bardzo chcemy pomóc dzieciom, więc powoli uczymy się, jak zorganizować zabawę charytatywną – podkreślają mieszkańcy, którzy mimo zmiany planów tłumnie zebrali się, by powitać dzieci z Opola i zespół taneczny z Czarnowąs. A skoro słońce wygrało z deszczowymi chmurami, w ciągu pół godziny przy skrzyżowaniu w sercu wsi, w pobliżu kościoła parafialnego, ustawili kilka rzędów krzeseł dla widzów. W tym czasie na służbę stawili się strażacy, którzy zabezpieczali teren, a mieszkanki Zawiszyc częstowały domowymi wypiekami. Przyjechała Maria Farasiewicz wraz z dwójką aktorów teatru Tradycja, a także przedstawiciele Stowarzyszenia Rodziców Dzieci Niepełnosprawnych „Tacy sami”, zajmującego się uruchomieniem głubczyckiego centrum rehabilitacji, którzy rozdawali ulotki informacyjne i kolorowe balony.

    Na plebanii – jak u siebie

    Część artystyczna, przygotowana przez nauczycielki Martę Bryzę i Ewę Kryczkę, w wykonaniu uczniów szkoły specjalnej z Opola – zuchów i harcerzy z XX Szczepu Nieprzetartego Szlaku, była tanecznym podziękowaniem dla ks. proboszcza Adama Kryczki, który od 2008 r. regularnie gości grupy dzieci chorych i niepełnosprawnych w Zawiszycach. – Gdy przyjechaliśmy pierwszy raz, ks. Adam powiedział, że odtąd ta parafia będzie naszym domem. I rzeczywiście, spotykamy się tu z ogromną życzliwością i gościnnością, a pobyt na wsi jest dla dzieci wspaniałym doświadczeniem. Jazda na koniu, zabawa z psami, zwiedzanie okolicy, wspólne śpiewanie, a także historie opowiadane przez księdza proboszcza zapadają dzieciom w pamięć – opowiada Danuta Sokołowska, nauczycielka i komendant szczepu, podkreślając, że z gościnności na plebanii korzystają dwa razy w roku. – Za każdym razem czeka nas zastawiony stół i prowiant na drogę powrotną, a gospodarz dba, by niczego dzieciom nie zabrakło – zaznacza pani Danuta, ciesząc się, że postawa proboszcza jest naśladowana przez parafian. Spotkanie, które nazwano preludium do festynu integracyjnego, zakończyło się po harcersku – czyli utworzeniem kręgu splecionych dłoni, który połączył mieszkańców z gośćmi. To symboliczne przekazanie „iskierki” to przepiękny symbol integracji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół