• facebook
  • rss
  • Biedni za bogaci

    dodane 15.01.2015 00:00

    Jedzenie leży w magazynach, ale nie można dać go potrzebującym.

    Do naszych magazynów w grudniu 2014 r. przyjęliśmy 230 ton towarów w ramach Europejskiego Funduszu Pomocy Najbardziej Potrzebującym (FEAD). Do końca stycznia powinny trafić do potrzebujących, tymczasem program realizowany jest z najwyższym trudem, a liczba uprawnionych jest bardzo mała – mówi ks. Arnold Drechsler, dyrektor Caritas Diecezji Opolskiej.

    Problem w tym, że jedynym kryterium ustalonym przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej jest dochód nieprzekraczający 813 zł dla osoby samotnie gospodarującej i 684 zł na osobę w rodzinie. Dodatkowo ubiegający się o pomoc powinien zgłosić się najpierw do ośrodka pomocy społecznej, by uzyskać skierowanie. Dopiero z nim może przyjść do Parafialnego Zespołu Caritas (PZC) po paczkę żywnościową z kaszą, makaronem czy konserwami. – To odcina od pomocy ludzi, którzy z różnych innych przyczyn do niej się kwalifikują. Prowadzi do wykluczenia osób znajdującymi się w dramatycznej sytuacji, np. z powodu zadłużenia, złego stanu zdrowia, wieku, warunków zatrudnienia i zamieszkania, występujących uzależnień, zdarzeń losowych – podkreśla ks. Drechsler. Ze względu na małą liczbę beneficjentów koszt transportu żywności do poszczególnych punktów staje się nieproporcjonalne wysoki do wartości paczek, a obciążenie drobiazgową dokumentacją wolontariuszy PZC duże. W dotychczasowym Programie Pomocy Żywnościowej PEAD potrzebujących kwalifikowali wolontariusze PZC na podstawie oświadczenia przyjmującego żywność o dochodach i wydatkach oraz wywiadu środowiskowego. W 2013 r. z pomocy tej skorzystało 109 tys. osób z całej diecezji. Więcej na: opole.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół