• facebook
  • rss
  • Znów religia? O, tak!

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 15/2015

    dodane 09.04.2015 00:00

    Szkoła. – Na katechetę trzeba mieć powołanie i myślimy, że pani Edyta Bem jest właśnie katechetką z powołania – podkreślają uczniowie.

    Radość w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich jest bardzo duża, zwłaszcza w dwóch klasach, które zgłosiły swoją nauczycielkę Edytę Bem do plebiscytu „Bohater katechezy”. – Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ogłoszenie w „Gościu Niedzielnym”, od razu wiedziałam, że pani Bem nadaje się idealnie. Inni przyznali mi rację – z uśmiechem opowiada czwartoklasistka Grażyna, która treść zgłoszenia konkursowego zredagowała razem z drugoklasistką Anetą i przy pomocy dyrektorki szkoły, od której uczennice otrzymały informację m.in. o osiągnięciach swojej nauczycielki w katechezie. W pierwszej edycji plebiscytu facebookowych kliknięć „Lubię to” było za mało, więc ponownie spróbowały w drugiej edycji. Tym razem z sukcesem.

    – Do pani Edyty możemy się zwrócić z każdym problemem: osobistym, rodzinnym, szkolnym. Zawsze nas wysłucha i wesprze. Nie tylko rozmawia z nami, ale poprzez swoje zachowanie daje nam przykład, jak my też możemy postępować. Jest dla nas świadkiem i autorytetem. A same lekcje religii z naszą katechetką są rewelacyjne – opowiadają uczennice dwóch klas: II Tek i II Ts. Tutaj nikt nie wzdycha: „O, nie! znowu religia”. – Czasem zdarza się, że w zastępstwie mamy 5 katechez pod rząd. Wtedy bardzo cieszymy się, bo wiemy, że u pani Bem to nie będzie czas zmarnowany. Nasza nauczycielka potrafi i zrealizować temat, i znaleźć czas, by z nami porozmawiać – podkreśla Aneta.

    Uczniowie cenią sobie, że katechetka wciągnęła ich w rozmaite akcje charytatywne, np. „Muffinka dla Ukrainy”, wraz nimi organizuje nabożeństwa w kościele parafialnym św. Wawrzyńca, np. z okazji Dnia Matki, a także uczy ich wolontariatu poprzez wizyty w Domu Dziecka w Gliwicach i Domu Pomocy Społecznej w Kadłubie.

    – Pani Bem na lekcji nie przekazuje nam wiedzy na sucho. Zawsze ciekawie opowiada, sięga po przykłady z życia codziennego, a kiedy trafia na wątpliwości z naszej strony, nie mówi: „Pisz tak, jak mówię”, ale tłumaczy, rozmawia z nami – opowiadają. Do tego dochodzą liczne prezentacje, filmowe medytacje, praca z Pismem Świętym. Wszystko to powoduje, że lekcje religii są wciągające.

    – Naszą katechetkę chcemy naśladować w dobroci. Pani Edyta jest gotowa pomóc każdemu. Ma w sobie wielkie pokłady cierpliwości. Do tego jest osobą niezwykle ciepłą i uśmiechniętą. Tym uśmiechem nas zaraża na każdej katechezie – podsumowują Grażyna i Aneta.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół