• facebook
  • rss
  • Rewelacyjny tydzień

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 30/2015

    dodane 23.07.2015 00:00

    Odkrywają, że modlitwa to nie tylko pacierz, że do kościoła warto przyjść częściej niż w niedzielę, że chrześcijaninem jest się na co dzień, a nie czasami.

    Na początku nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać, pewnie dużo modlitwy. W pierwszy wieczór patrzyliśmy na siebie z dystansem i zastanawialiśmy się ze strachem: jak to będzie? – opowiadają opolanki Julia Murza i Marta Piątkowska. – Animatorzy zachęcili nas do przedstawienia się, opowiedzenia kilku słów o sobie, a także do wspólnej zabawy – kontynuuje Monika Pytel z Jaryszowa, która na rekolekcje trafiła bardzo spontanicznie za namową brata koleżanki. Dziewczyny mówią wprost, że lody bardzo szybko zostały przełamane, obawy w mig się ulotniły. Tak dla 11 młodych osób, głównie gimnazjalistów, rozpoczął się rewelacyjny tydzień wakacji. W odkrywaniu wiary i łączeniu jej z codziennym życiem towarzyszyli im ks. Kamil Mieszkowski i dk. Paweł Chyla oraz animatorki: Hanna Honisz, Małgorzata Matysiak i Paulina Lupaya.

    Kościół – lubię to!

    – Chciałam spędzić część wakacji inaczej niż zawsze. Na Kościół byłam średnio nastawiona, ale chciałam spróbować pogłębić swoją wiarę. Na oazie są codzienne Msze św., nowe formy modlitwy, przemyślenia, do których zachęcają animatorzy, a to wszystko mi pomaga – przyznaje Aneta Sładek z Jaryszowa. Te rekolekcje podpowiedział jej brat, który jest w seminarium duchownym.

    Okazuje się, że nie tylko w oczach Anety, ale i innych uczestników pójście do kościoła otrzymuje nową motywację. To już nie przymus rodziców, ale przekonanie i chęć. – Przygotowuję się do bierzmowania. Chciałabym głębiej przeżywać wiarę i ksiądz zareklamował mi wyjazd na oazę. Mamie ten pomysł bardzo się spodobał, bo też jeździła na oazy i dobrze je wspomina – opowiada Sandra Sobieszek z Dobrzenia Wielkiego. – Jestem bardzo zamkniętą w sobie osobą, niewiele wychodzę z domu, a tutaj nabrałam odwagi. Otworzyłam się. Nawet pierwszy raz śpiewałam psalm, wcześniej nigdy się na to nie odważyłam – mówi Sandra.

    Z kolei Monika Pytel zaznacza wprost, że oaza ją zmieniła. – Duchowo mnie zmieniła. Zrozumiałam, że modlitwa jest ważna, że to nie tylko paplanie, ale ważne i osobiste otwieranie się przed Panem Bogiem. Od teraz moja modlitwa będzie inna. Inaczej też będę przeżywać Mszę św., bardziej świadomie, z własną intencją.

    Nie chciałam tu przyjeżdżać…

    W tym roku w podopolskiej Brynicy, gdzie ks. Radosław Chałupniak stworzył miejsce rekolekcyjne dla młodzieży, oazy ewangelizacyjne odbywają się przez cały lipiec. Każdy z pięciu turnusów prowadzi inny team animatorski, z innym duszpasterzem na czele, ale cel i ramy tych rekolekcji są takie same.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół