• facebook
  • rss
  • Nie tylko lanie wody

    dodane 30.07.2015 01:34

    Na tydzień opanowali Opole. Były sztafeta strażacka i ćwiczenia bojowe.

    Od 20 do 25 lipca odbywały się XX Międzynarodowe Spotkania Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych CTIF – 2015. Prawie 600 zawodników, 42 drużyny, żeńskie i męskie, rywalizowały ze sobą na stadionie im. Opolskich Olimpijczyków. Nie był to jednak jedynie specjalistyczny zjazd, reprezentanci starali się pokazać swoje kraje i organizacje pożarnicze mieszkańcom regionu na festynie strażackim i piątkowej „Prezentacji Narodów”. Podczas festynu na opolskim rynku było barwnie, wesoło i wielonarodowo. Najwięcej atrakcji miały dzieci.

    – Wszystko mu się podoba, od wozów strażackich przez zabawy, konkursy... – Przemysław Szwajcer z Opola mówił w imieniu synka Bartka, który oczywiście chce być strażakiem, gdy dorośnie. Od siebie zaś dodał: – Świetna impreza, zwłaszcza dzieciaki mają frajdę, dobra organizacja. Także dorosłym nie brakowało okazji do sprawdzenia się – była możliwość wspięcia się po skałce czy drabince linowej do strażackiego wysięgnika czy tor dla strongmanów. Podłączenie motopompy, rozciąganie węży na odległość 40 m, przenoszenie zbiorników o wadze ok. 20 kg – imitujące noszenie węży podczas pożaru, uderzenia młotem w górę i w dół 50 razy jako udrażnianie przejścia i wreszcie przenoszenie manekina ważącego ok. 70 kg na 300 m – to wszystko symulowało działania podczas realnego zagrożenia. – Każdy może spróbować swoich sił. To zabawa, ale też elementy faktycznej pracy strażaka podczas różnych zdarzeń – opowiada Andrzej Seroczyński z Państwowej Straży Pożarnej z Torunia. Uwagę podczas festynu przykuwały też pokazy cięcia i rąbania drewna z użyciem pilarki łańcuchowej, siekiery i piły ręcznej. Swoje umiejętności prezentowali mistrzowie Polski międzynarodowych zawodów drwali. – Nasz kraj jest wyjątkowy, ponieważ cała reprezentacja, która bierze udział w ćwiczeniach, jest złożona ze strażaków zawodowych bądź Ochotniczej Straży Pożarnej – tłumaczył prowadzący.

    O tym, jak cenne są te umiejętności, można się przekonać, gdy sprawnie usuwają skutki nawałnic. W kolejne dni sporo atrakcji zapewnili strażacy w nadodrzańskim parku. Tam młodzi mogli do woli sprawdzać swoją zwinność, koordynację i umiejętność współpracy konkurencjach sprawnościowych. Wystarczyło trochę opon, plastikowych wiader, misek, desek, wody i... taczki, by zabawa była przednia. W samych zawodach uczestniczyły ekipy chłopięce i dziewczęce z 22 krajów.

    Polskę reprezentowali strażacy z MDP z Głuchowa (woj. wielkopolskie), Głuchowa (woj. łódzkie) oraz drużyna dziewczęca ze Żdżar (woj. łódzkie). Młodzieżówce z Wielkopolski udało się pokonać Austriaków, którzy od wielu lat byli mistrzami. Ekipa dziewcząt także była w czołówce, choć najlepsze były Czeszki. Zawodników do walki mocno zagrzewali kibice. – Oprócz tego, że trzeba wykazać się szybkością, trzeba być sprawnym, skupionym, panować nad stresem, żeby nie narobić punktów karnych. To potem przydaje się w życiu – przyznała Kasia Zagozda z MDP Żdżary. – Na treningach wiele się uczymy, a przy okazji utrzymujemy dobrą kondycję, figura się poprawia, zawieramy wiele cennych znajomości. To jest ciekawsze i oryginalniejsze niż inne zajęcia pozalekcyjne – podsumowała z uśmiechem Natalia Bogdańska.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół