• facebook
  • rss
  • Pieśń i taniec radości

    ks. Tomasz Horak

    |

    Gość Opolski 15/2016

    dodane 09.04.2016 17:00

    Słyszymy w psalmie: „...bo mnie wybawiłeś”. Od czego? Tekst, zwłaszcza gdy go czytamy w całości, nie zostawia wątpliwości.

    Chodzi o wybawienie od śmiertelnego niebezpieczeństwa. A określenie „śmiertelne” nie jest bynajmniej przenośnią. Autor pieśni zdaje sobie sprawę, że to Bóg dopuszcza takie niebezpieczeństwo. W wybranych do dzisiejszej liturgii wersetach dominuje jednak inna myśl. Myśl o wyratowaniu i ocaleniu. Bo od wrogów sam Bóg wybawia. Nie pozwala im na prześmiewczy tryumf. Więcej – wywołuje życie psalmisty z „krainy umarłych”. Jeszcze więcej – sam Bóg ocala go „spośród schodzących do grobu”. Czy może być wymowniejsza pieśń na dni Zmartwychwstania? Czy przeczucie psalmisty nie spełniło się jako proroctwo najmocniej właśnie w tajemnicy Jezusowej śmierci i zmartwychwstania? Jeśli wtedy, przed wiekami psalmista miał powody do wdzięcznej radości wobec Boga, jeśli te powody znalazły niewzruszoną podstawę w zmartwychwstaniu Jezusa – to czy także my nie powinniśmy zawołać „zamieniłeś w taniec mój żałobny lament”? I zawsze już, ile życia na tym świecie, śpiewać Bogu chwałę. Owa pieśń wdzięczności i radości będzie trwała zawsze. Bo wybawienie z krainy umarłych sięga wieczności.

    Ps 30(29) – tekst na s. 15 [3. Niedziela Wielkanocna]

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół