• facebook
  • rss
  • Szukając intruza

    dodane 19.05.2016 00:00

    Muzealnicy zaprosili do zabawy, która wciągnęła zarówno dzieci, jak i dorosłych.

    W piątek 13 maja opolskie muzea otwarte były do północy. Oprócz stałych i czasowych wystaw na tłumy odwiedzających czekały prelekcje na rozmaite tematy i liczne warsztaty. Placówki prześcigały się w pomysłach. W Centralnym Muzeum Jeńców Wojennych dzieci tworzyły olimpijskie medale z masy solnej. W Archiwum Państwowym studenci zachęcali do przymierzania średniowiecznych strojów i zmierzenia się w walce na miecze, a na schodach przy Muzeum Śląska Opolskiego teatr „Mantikora” wystawił spektakl ogniowy. Był też konkurs „Znajdź intruza”. Na wystawach w poszczególnych muzeach trzeba było odnaleźć eksponaty charakterem niepasujące do pozostałych. Nagrody czekały na tych, którzy odnaleźli przynajmniej trzech „intruzów”.

    Zatem pośród dawnych druków zgromadzonych w Archiwum Państwowych wprawni detektywi wypatrzyli sikawkę, a w CMJW – medal Uniwersytetu Opolskiego, który ukrył się na wystawie „Igrzyska za drutami”, opowiadającej o sporcie w obozach jenieckich. Na ten temat mówił też dr Piotr Stanek. Prezentując wiele fotografii z kilku obozów jenieckich, opowiadał o różnych dyscyplinach uprawianych za drutami obozowymi, takich jak boks, lekkoatletyka, a nawet krykiet czy bule, ale przede wszystkim przybliżał warunki grania w futbol – wówczas zdecydowanie mniej popularny od siatkówki.

    Piotr Stanek tłumaczył, że sport w obozie pozwalał na utrzymanie żołnierzy w sprawności fizycznej i psychicznej. Wielu jeńców szukało aktywności, bo bezczynność mogła prowadzić do tzw. choroby drutów, czyli rozpaczliwego rzucania się na ogrodzenie, by zostać zastrzelonym. W trudnych warunkach obozowych więźniowie mieli „zawodowe” drużyny piłki nożnej, stworzyli ligi i organizowali mistrzostwa. I choć z racji niewielkich dziennych porcji żywieniowych na grę, wymagającą energii i sił, decydowało się niewielu, to kibiców było tysiące. – Były też nagrody dla zwycięzców, czyli rzeczy pożądane w obozie: buty czy pasta do zębów – wyjaśniał prelegent.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół