• facebook
  • rss
  • Jesteśmy piękni

    Anna Kwaśnicka

    |

    Gość Opolski 32/2016

    dodane 04.08.2016 00:00

    Gdybym miała opisać moment, który najmocniej mnie wzruszył w czasie Światowych Dni Młodzieży, to zdecydowanie wybrałabym chwilę, w której papież Franciszek opuszczał Campus Misericordiae w sobotni wieczór.

    Po adoracji Najświętszego Sakramentu i po błogosławieństwie, gdy Brzegi rozświetlone były milionem świec, śpiewaliśmy: „Jesteśmy piękni Twoim pięknem, Panie”. Moje serce drżało z wielkiego przejęcia. A myśli uciekały ku tym osobom, które są mi najbliższe. Patrząc od strony fizycznej, byliśmy wtedy wyczerpani po całym dniu pielgrzymowania, byliśmy spoceni, zakurzeni i głodni, bo na tamtą chwilę zabrakło dla nas suchego prowiantu. Ale patrząc tak jak patrzy Bóg, a nie świat – byliśmy piękni. Byliśmy zebrani w jednym miejscu z tak wielu krajów świata, zebrani wokół Ojca Świętego, który przemawiał do nas z wielką troską i wdzięcznością, jednocześnie stawiając nam wymagania. A przede wszystkim byliśmy zebrani w imię Jezusa.

    Jezus, Jezus, Jezus!

    – Sam Bóg powiedział, że gdzie dwóch albo trzech zebranych jest w Jego imię, tam On jest pośród nich. To jest najważniejsze, dzięki temu wszystkie trudy i niedogodności, czyli mało czasu na sen, ścisk w pociągu, tłok na ulicach czy czekanie na pociąg przez 4 godziny, nabierają sensu – podkreślała Kasia z grupy nyskiej, opisując, jak doświadcza Światowych Dni Młodzieży.

    – Cały czas śpiewamy, modlimy się. Po prostu jest radość, bo nasza energia płynie od Jezusa Chrystusa. Nie sposób ukrywać tego, że On jest tutaj obecny, że my, młodzi, jesteśmy Nim umocnieni i w Nim pokładamy nadzieję – dopowiadała. A gdy po jednej z katechez, głoszonych w Biskupicach, rozmawiałam z grupą młodych, która na ŚDM przyjechała z siostrami szkolnymi de Notre Dame z Opola, również spytałam, co jest dla nich szczególnym doświadczeniem tych dni. Siostra Antonina powiedziała wprost: – Najpiękniejsze jest to, że zgromadziliśmy się tutaj w imię Jezusa Chrystusa. Jest to podkreślane na różne sposoby, choćby nawet okrzykami „Jezus” w różnych językach. A Julia odmalowała słowem taki obraz: – Przepięknym doświadczeniem było to, gdy idąc z Błoni całą szerokością ulicy, wśród tysięcy pielgrzymów, razem z ludźmi pozdrawiającymi nas z okien, wszyscy jednocześnie skandowaliśmy: „Jezus! Jezus! Jezus!”. Tu, teraz, możemy publicznie wyznawać naszą wiarę i nic nam za to nie grozi. To ogromny dar. Przecież przed upadkiem komunizmu nie moglibyśmy tego zrobić. Bardzo to sobie cenimy.

    Spełnione chórzystki…

    Monika Chrzanowska, Radzimir Burzyński, Piotr Dobrowolski, Krzysztof Szpejda i Marcin Zalewski, którzy podczas Dni w Diecezjach pracowali w opolskim Centrum ŚDM, w Krakowie zasilili grono wolontariuszy w Kwaterze Polskiej i Centrum Prasowym. Ksiądz Mateusz Buczma aktywnie działał w sekcji medialnej Międzynarodowego Centrum Ewangelizacyjnego, opowiadając w mediach społecznościowych słowem, obrazem i dźwiękiem o tym, jak w mieście głoszą Jezusa.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół