• facebook
  • rss
  • Nie faworyzujmy żadnej partii politycznej

    Andrzej Kerner Andrzej Kerner

    dodane 18.09.2016 21:45

    Bp Andrzej Czaja do dziennikarzy "Gościa Niedzielnego" na Górze Świętej Anny.

    18 września na Górze Świętej Anny z pracownikami Instytutu Gość Media - redakcjami „Gościa Niedzielnego”, "Małego Gościa Niedzielnego", Radia eM, portali gosc.pl i wiara.pl spotkał się biskup opolski Andrzej Czaja. Redaktorzy i dziennikarze "Gościa" z całej Polski od piątku 16 września przeżywali w Domu Pielgrzyma przy sanktuarium św. Anny Samotrzeciej swoje doroczne rekolekcje.

    Biskup opolski, dziękując redaktorowi naczelnemu „Gościa” ks. Markowi Gancarczykowi za zaproszenie, przypomniał, że hasło „spotkanie jest najważniejsze” przyświecało Dniom w Diecezjach podczas ŚDM w diecezji opolskiej.

    - Chciałbym podziękować wam za codzienną robotę w całym Kościele w Polsce. „Gość Niedzielny” - jak myślę - jest pierwszym tygodnikiem, który nie tylko rozchodzi się w największym nakładzie, ale też najchętniej jest brany do rąk. Ta robota wasza to jest naprawdę dzieło ewangelizacji i formacji duchowej, religijnej, moralnej, ale też i społecznej, tu i tam -  politycznej. I dobrze. Za to dzieło jestem wam wdzięczny. Jestem też wdzięczny zarówno edycji opolskiej, jak i całej redakcji „Gościa” za to, że jesteście otwarci na problemy, wydarzenia i specyfikę regionalną. Nie mam mandatu, żeby mówić o wszystkich czytelnikach w Polsce, ale na pewno mówię w imieniu mieszkańców naszej Opolszczyzny - bardzo to sobie cenią - mówił bp Czaja.

    Przedstawiając zebranym charakterystykę Kościoła opolskiego, przypomniał przesłanie Jana Pawła II wypowiedziane podczas nieszporów na Górze Świętej Anny 21 czerwca 1983 r.: „Ziemia ta bowiem wciąż potrzebuje wielorakiego pojednania”. - Na tej ziemi szczególnie ważna jest otwarta tożsamość, żebyśmy żyli w zgodzie, we współpracy, ku zbudowaniu - mówił ksiądz biskup, przywołując aktualny problem związany z projektem powiększenia granic miasta Opola kosztem części sąsiadujących gmin (o szczegółach sprawy pisaliśmy m.in. TU ).

    - Emocje w tej sprawie eskalują. Niestety, nie jest tak jak mówiono przed wyborami, że będzie się słuchać głosu ludu. Głosu ludu absolutnie nikt nie posłuchał. To jest duży dramat i problem. Mówię o tym dlatego, żebyśmy mieli świadomość, że nie jest tak, jak przeciętny obywatel myśli, że skoro PiS jest przy władzy, to właściwie Kościół rządzi - mówił bp Andrzej Czaja, przywołując swoją bezskuteczną wizytę u ministra spraw wewnętrznych i administracji ws. odłożenia rządowej decyzji w kwestii poszerzenia granic Opola oraz dwumiesięczne, bezowocne starania o spotkanie z panią premier.

    Od lewej: ks. Tomasz Jaklewicz (zastępca redaktora naczelnego "Gościa Niedzielnego"), bp Andrzej Czaja, ks. Marek Gancarczyk (redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego") na Górze Świętej Anny.   Od lewej: ks. Tomasz Jaklewicz (zastępca redaktora naczelnego "Gościa Niedzielnego"), bp Andrzej Czaja, ks. Marek Gancarczyk (redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego") na Górze Świętej Anny. Andrzej Kerner /Foto Gość - Niektóre posunięcia ludzi z PiS-u są nie do przyjęcia. O ile PO deptało czy sprzedawało pewne wartości, to mam wrażenie, że teraz niektórzy ludzie z PiS- u depczą ludzką godność i w ogóle się nie liczą z tym, co człowiek myśli, jakie ma pragnienia, potrzeby i - przede wszystkim - jakie ma prawa. To dla nas, wszystkich ludzi Kościoła, sygnał, żebyśmy byli roztropni i nie dali się uwieść. Żebyśmy nie szli w kierunku faworyzowania jakiejś opcji politycznej, programu politycznego, a już tym bardziej - partii politycznej. Bądźcie wrażliwi na to, podejmując sprawy polityczne - miejcie swoje stanowisko, głoście to, co Kościół naucza. Musimy dzisiaj - wręcz w obronie swojego dobrego imienia i swojej przyszłości - jednoznacznie artykułować stanowisko kościelne, gdy ono nie jest zgodne z tym, co rząd głosi czy do czego dąży. To jest najlepsza, pozytywna droga: mówienia o tym, co jest kościelne, a co nie. Mam na myśli nie tylko sprawy związane z migracją i uchodźcami, ale m.in. także obronę praworządności na elementarnym poziomie władz samorządowych - mówił biskup opolski.

    W ponadpółgodzinnym przemówieniu do dziennikarzy pracujących w Instytucie Gość Media bp Czaja zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo płynące z utożsamienia władzy świeckiej z Kościołem.

    - Jeżeli nie zdystansujemy się do pewnych pociągnięć obecnie rządzących - tak jak robiliśmy to wcześniej - i jeśli nie będziemy pilnować elementarnej prawności i uczciwości, praw ludzkich, godności człowieka, to będą wiązać nas z PiS-em. Kiedyś przyjdzie inna władza i może to pójść w skrajnie inną stronę. A może pójść na zasadzie „odbicia” - jeśli tak dalej będzie - mówił bp Andrzej Czaja do dziennikarzy i redaktorów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • ppojawa
      19.09.2016 13:31
      Czy jest/będzie dostępne nagranie rekolekcji?
    • abwin
      21.09.2016 11:39
      Moim zdaniem biskup nie powinien stawać po jednej stronie konfliktu. Za rozszerzeniem Opola stoi obecny prezydent, który w 2010 r. dostał się do rady z listy PO, był nawet przewodniczącym klubu PO, a ostatnio startował w wyborach jako "niezależny". Zdanie "Niektóre posunięcia ludzi z PiS-u są nie do przyjęcia. O ile PO deptało czy sprzedawało pewne wartości, to mam wrażenie, że teraz niektórzy ludzie z PiS- u depczą ludzką godność i w ogóle się nie liczą z tym, co człowiek myśli, jakie ma pragnienia, potrzeby i - przede wszystkim - jakie ma prawa." nie powinno paść z ust biskupa, bo jest obrażającym uogólnieniem. Po pierwsze, to nie PO "deptało ...", bo za wszystkim stoi konkretny człowiek. Jeśli już biskup chciał poruszyć ten temat, to powinien podać konkretny przykład. Po drugie, słowa "niektórzy ludzie z PiS- u depczą ludzką godność ...", jeśli nie są poparte przykładem i wyjaśnieniem o co z tym deptaniem chodzi, są po prostu pomówieniem, a to nie jest godne urzędu które biskup sprawuje. Poza tym, "Niektóre posunięcia ludzi z PiS-u są nie do przyjęcia" - jakie posunięcia, o co i o kogo tu chodzi? Ponadto, artykuł jest bardzo słaby, wygląda, jakby był pisany "na kolanie". Autor powinien się bardziej postarać, aby precyzyjniej dobierać i komentować fragmenty wypowiedzi biskupa, albo zająć się innym tematem.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół