• facebook
  • rss
  • Jak spod igły

    Karina Grytz-Jurkowska

    |

    Gość Opolski 03/2017

    dodane 19.01.2017 00:00

    Historie dawnych rzemieślników pokazują losy całych rodzin, skupionych wokół warsztatu, przemiany czasów.

    Mówi się, że „nie szata zdobi człowieka”, jednak na przestrzeni wieków ubiór świadczył o statusie społecznym, pochodzeniu i zamożności. Historycy rozpisują się, kto miał prawo nosić złotogłów, dla kogo szyli krawcy cechowi i czym stroje te różniły się od dzieł „tandeciarzy” i „partaczy”.

    Manuskrypt opolski

    W Opolu cech krawiecki istniał już ok. 1300 roku. O poziomie umiejętności krawców świadczą na przykład wykroje z XVII w., przechowywane w Archiwum Państwowym w Opolu, które stały się materiałem do pracy magisterskiej i wydanej w grudniu publikacji popularnonaukowej. Zawiera ona zdjęcia, ale też podbudowę historyczną, opisującą w ciekawy sposób historię krawiectwa na tym obszarze. Stąd można się dowiedzieć m.in. dlaczego partacze szyli po nocach, że czeladnicy mieli obowiązek korzystania z łaźni i że dziś niemal wszyscy noszą „tandetę”.

    Dostępne jest 9% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół