• facebook
  • rss
  • Giewont i wesele

    dodane 26.01.2017 00:00

    Takie dwa porównania zaproponował bp Marian Niemiec, mówiąc o relacjach między Kościołem rzymskokatolickim i Kościołem luterańskim.

    Uroczyste rozpoczęcie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan odbyło się w najmłodszym kościele diecezji opolskiej – w kościele św. Karola Boromeusza w Opolu. 18 stycznia wieczornej Mszy św., w której licznie uczestniczyli miejscowi parafianie, przewodniczył bp Andrzej Czaja. Wraz z nim Eucharystię koncelebrowali obaj biskupi pomocniczy, księża z Wydziału Teologicznego UO naukowo zajmujący się tematem dialogu ekumenicznego, a także moderatorzy seminaryjni. W tej liturgii, sprawowanej w intencji jedności chrześcijan, uczestniczyli też duchowni protestanccy: bp Marian Niemiec z diecezji katowickiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego, który wygłosił kazanie, pastor Wojciech Pracki – proboszcz ewangelicko-augsburskiej parafii w Opolu, oraz pastor Mariusz Muszczyński z zielonoświątkowego zboru „Ostoja”. Biskup Marian Niemiec podkreślał, że w 2017 r. przypada 500. rocznica reformacji i po raz pierwszy luterańscy i katoliccy chrześcijanie razem upamiętnią to wydarzenie.

    – Bogu dzięki, że po kilku wiekach Kościoły, patrząc na Jezusa, zbliżają się do krzyża i zauważyły, że nie ma niewinnych podziału. Że i tu niejako wszyscy zgrzeszyli – podkreślał bp Niemiec. A opowiadając o Giewoncie z krzyżem na szczycie, tłumaczył, że na tę górę wiedzie wiele szlaków, ale na sam szczyt, pod krzyż, można wejść tylko jedną, i to niełatwą drogą, bo z łańcuchami. – Może my, jako Kościoły, też idziemy różnymi szlakami, ale idziemy w tym samym kierunku. I przyjdzie ten moment… A może już jest… Może już teraz jest jedna wspólna droga i mamy iść razem. Razem się wspierać, razem podnosić, by nikt nie upadł, by nikt nie został – podkreślał bp Niemiec.

    W kazaniu był i drugi obraz. Obraz wesela, na którym rodziny pana i pani młodej siadają oddzielnie i tylko z dala na siebie spoglądają. Często musi upłynąć sporo czasu, by zaczęły ze sobą rozmawiać i wspólnie świętować. Jak to przełożyć na relacje między Kościołami? Jezus wszystkich zaprasza na ucztę, a – jak podkreślał biskup – każdy siada w swoim kącie i zajmuje się sobą. – Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Ale Jezus przynagla nas swoją miłością, byśmy się zastanowili, co zrobić, żeby wzajemnie sobie usługiwać, wzajemnie się dzielić. Jesteśmy przy jednym stole, a każdy pilnuje swego. Jezus, który nas wszystkich nazwał swoimi przyjaciółmi, siedzi i dziwi się – mówił i zachęcał, by nie zaprzestawać gromadzenia się na wspólnych, ekumenicznych modlitwach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół